Okres straconej szansy dla Polski

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2011 14:00
Zbigniew Girzyński (PiS): Polska nie wykorzystała prezydencji ani do realizowania pewnych polskich priorytetów w obrębie Unii, ani do wzmocnienia pozycji poszczególnych państw członkowskich.
Audio
Donald Tusk (zdjęcie archiwalne)
Donald Tusk (zdjęcie archiwalne)Foto: premier.gov.pl

"Mimo satysfakcji z wykonanej pracy nie mogę powiedzieć dziś, że Europa pod koniec 2011 roku jest bardziej zjednoczona niż pół roku temu, rok temu, czy przed pięcioma laty" - przyznawał dziś w Strasburgu premier Donald Tusk. Szef rządu podsumował przed Parlamentem Europejskim "polskie półrocze" w Radzie Unii.

- To okres straconej szansy, schyłek Unii do jakiej się przyzwyczailiśmy i wstępowaliśmy. Dziś powstaje nowe porozumienie państw, rzecznikiem tej zmiany jest Polska i zamiast wykorzystać prezydencję do realizowania pewnych polskich priorytetów ograniczono się do przyspieszenia zmian, na których zależało najważniejszemu, najwiekszemu państwu EU czyli Republice Federalnej Niemiec - skomentował Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem Roberta Tyszkiewicza z Platformy Obywatelskiej Polska doprowadziła do podjęcia decyzji o nakładaniu sankcji na państwa, które nie będą przestrzegały dyscypliny budżetowej. - Jeśli jest jakiś przepis prawa, to musi być też kara za ich nieprzestrzeganie. To bolesna lekcja realizmu, którą musieliśmy w bolesnych warunkach kryzysu odrobić - mówił w "Pulsie Europy".

Co posłowie sądzą o pomocy, jaką Polska przekaże zadłużonym gospodarkom Unii? Wysłuchaj całej audycji "Puls Europy, 14 grudnia 2011".

 

Rozmawiał Damian Kwiek.

(asz)

Czytaj także

Tusk i Rompuy o strefie euro i sześciopaku

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2011 10:30
Przed południem unijni ministrowie ds. europejskich będą omawiać założenia nowego budżetu UE na lata 2014-2020.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezydencja to część sztafety

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2011 11:52
- Prezydencja to nie jest etap, który zaczyna się i kończy. Oceniając naszą prezydencję musimy pamiętać, że wkomponowuje się ona w większą całość - powiedział Radosław Ciszewski z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
rozwiń zwiń