Liczy się rozkład środków, a nie każdy milion

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2012 16:00
- W unijnym budżecie nie chodzi tylko o liczby, ale przede wszystkim o jego podział i sposób późniejszego wydatkowania. Myślmy więc o tym, jak negocjować te zasady, a nie jedynie kwoty - podkreśla Agnieszka Łada (Instytut Spraw Publicznych).
Audio
Premier Donald Tusk (L) i przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy (P) w siedzibie Rady Europejskiej spotkali się, by rozmawiać o budżecie UE na lata 2014-20. Bruksela, Belgia, 15.11.2012.
Premier Donald Tusk (L) i przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy (P) w siedzibie Rady Europejskiej spotkali się, by rozmawiać o budżecie UE na lata 2014-20. Bruksela, Belgia, 15.11.2012. Foto: fot.PAP/Rafał Guz

W czwartek 22 listopada w Brukseli rozpocznie się spotkanie unijnych przywódców, gdzie spodziewana jest batalia o kształt unijnego budżetu na nadchodzące lata. Kołdra jest krótka, a ciągnących za nią - wielu. Komu i ile uda się wyciągnąć, i co to będzie oznaczało dla innych?

- Polsce chodzi o 300 miliardów złotych na politykę spójności, a pozostałe dziedziny kolejne 100. W pierwotnym projekcie Komisji Europejskiej propozycja dla Polski wynosiła prawie 480 mld, natomiast premier w swoim wystąpieniu mówił już tylko o 400, czym pokazał partnerom, że Polska jest skłonna do ustępstw - uważa dr Piotr Wawrzyk z Instytutu Europeistyki UW.

Jego zdaniem "przespaliśmy" początek negocjacji, zabrakło spotkania premiera z przedstawicielami partii politycznych obecnych w Sejmie i ustalenia kalendarza działań. - Przez to nie udało się zbudować sojuszu, na mocy którego polscy politycy przekonywaliby do naszych racji partnerów w innych krajach - podkreślił w "Magazynie Europejskim".

Posłuchaj innych audycji o tematyce europejskiej >>>

Agnieszka Łada (Instytut Spraw Publicznych) podkreśla, że nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie czy Polska dostanie zakładane środki. - W Brukseli mówi się przede wszystkim o tym, że wszystkie kraje są zdeterminowane do osiągnięcia kompromisu. Parlament Europejski chce dużego budżetu i tu jest naszym sprzymierzeńcem. Najważniejsze są jednak zasady wydatkowania tych pieniędzy, bo nawet otrzymując 300 miliardów możemy nie mieć sposobu ich wykorzystania - podkreśliła.

Jakie znaczenie dla Polski mają propozycje brytyjskie? Czy Polska dobrze wykorzystuje środki unijne i jak można to ułatwić? Dowiesz się słuchając całej audycji, w której wypowiadali się także słuchacze Trójki i goście: Janusz Lewandowski, Komisarz Europejski ds. Budżetu i Programowania Finansowego. W audycji znalazł się także przegląd prasy europejskiej.

Czytaj także

"Można budować gospodarnie"

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2011 19:02
Elżbieta Jakubiak (PJN): Dziś mamy najdroższe autostrady w Europie. Trzeba zrobić wszystko, aby projekty były tańsze, ale nie kosztem jakości.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Merkel gra dla Polski? Bój o unijny budżet

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2012 22:00
- Mam nadzieję, że spotkanie Merkel-Tusk nie było tzw. spotkaniem kawowym - mówiła w Trójce Jadwiga Wiśniewska, posłanka PiS.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wywalczy pieniądze? Unijna ofensywa Tuska

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2012 21:08
Donald Tusk spotka się w czwartek z szefem Rady Europejskiej Hermanem van Rompuy'em. Tematem rozmów - unijny budżet na lata 2014-20.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie tylko brytyjskie weto? ”Unia się posypie”

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2012 09:00
Unijny szczyt może się nie powieść, do brytyjskiego weta mogą dołączyć się inne kraje – takie obawy ma Michał Szułdrzyński (”Rzeczpospolita”).
rozwiń zwiń