W tym europejskim kryzysie jest nauka

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2013 13:30
Dla wielu ekonomistów, a także zwykłych obywateli, euro stało się znakiem firmowym europejskich kłopotów. Eksperci uważają jednak, że powodów kryzysu trzeba szukać gdzie indziej. - W Grecji i Hiszpanii widać zależność kryzysu od poziomu korupcji politycznej - mówi Bartłomiej Nowak.
Audio
  • W tym europejskim kryzysie jest nauka (Euranet Plus "Żyjemy w Europie"/Trójka)
  • W tym europejskim kryzysie jest nauka - część druga (Euranet Plus "Żyjemy w Europie"/Trójka)
W tym europejskim kryzysie jest nauka
Foto: Glow Images/East News
 

Zdaniem Bartłomieja Nowaka, z Centrum Stosunków Międzynarodowych, konstrukcja strefy euro tylko w niewielkim stopniu jest odpowiedzialna za kryzys w Grecji. Chodzi właściwie tylko o zbyt duże zaufanie, jakim ten kraj został obdarzony.

- Uważam, że gdyby Grecja nie była w strefie euro, to nie byłaby w stanie tak bardzo się zadłużyć. Dlatego, że greckie papiery były wyceniane niewiele gorzej niż papiery niemieckie - mówi w rozmowie z Ernestem Zozuniem Nowak i dodaje, że

Ekspert podkreśla, że agencje ratingowe ufały Grecji, zakładając, że tak wygląda mechanizm strefy euro i niestety pomyliły się. - Jeżeli dane państwo się zadłuża i w dodatku okłamuje na nieprawdopodobnie dużą skalę, jest przy tym państwem skorumpowanym, to ten kryzys i tak na pewno wystąpi - wyjaśnia Bartłomiej Nowak.

Jego zdaniem, tylko dlatego, że byliśmy w stanie tak dużo pieniędzy pożyczyć Grecji, ten kraj ma tak duży poziom zadłużenia. Z drugiej jednak strony, gdyby Grecja nie była w strefie euro, teraz nikt nie chciałby jej pomóc w kryzysie.

Czy taka sama sytuacja jak ta w Grecji mogła się wydarzyć w innym państwie w Europie? Co ma wpływ na pogłębianie się kryzysu w Hiszpanii? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą przygotował i prowadził Ernest Zozuń.

Czytaj także

Kręta droga do wieloletnich ram finansowych

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2013 20:50
- Dopiero rozpoczynają się negocjacje z Parlamentem Europejskim, który przedstawił Radzie swoje postulaty, od których spełnienia uzależnia wyrażenie zgody bądź przedłużanie negocjacji w sprawie wieloletnich ram finansowych - mówi Agata Gostyńska z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń