Obudź swojego uśpionego biegacza!

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2014 20:18
Powodem do rozpoczęcia swojej przygody z bieganiem może być wszystko. - Dla kogoś ważne jest znalezienie się w grupie, ktoś inny chce zadbać o sylwetkę albo odzyskać sprawność. Bieganie może być też pomocą w wychodzeniu z nałogu. Ile ludzi tyle powodów do biegania - podkreśla Paweł Januszewski.
Audio
  • Obudź swojego uśpionego biegacza! (Biegam bo lubię/Trójka)
Obudź swojego uśpionego biegacza
Foto: Glow Images/East News

Gościem audycji "Biegam, bo lubię" był Paweł Miłoszewski, który już jakiś czas temu obudził w sobie pasję do biegania. - Dzięki niemu stanowi się część grupy osób pozytywnie nastawionych. Gdy przeniosłem się do Warszawy bez problemu na Facebooku udało mi się znaleźć grupę biegaczy do której się zapisałem. Miło spędzamy razem czas poznając nowe biegowe trasy. To różni ludzie, w różnym wieku - mówi rozmówca Krzysztofa Łoniewskiego.

Jak przyznaje w przełamaniu oporów związanych z bieganiem pomogła mu aplikacja na smartphonie. - Mierzy mi czas i odległość jaką przebiegłem. Oczywiście na początku nie szło mi gładko. Pierwszy kilometr pokonałem w 8 minut i czułem się potem fatalnie - przyznaje. Jednym z efektów ubocznych jego nowej pasji była utrata 15 kilogramów.

Mówiąc o bieganiu  warto pamiętać o endorfinach, czyli hormonach szczęścia wydzielanych m.in. w czasie ruchu. - To powód dla którego ludzie wychodzą biegać rano czy wieczorem, nawet kiedy pogoda wydaje się temu nie sprzyjać i wciąż czują radość z biegania - mówią autorzy audycji.

Programu "Biegam, bo lubię" można słuchać w każdy czwartek o godz. 17.20. Zapraszamy.

(gs)

Czytaj także

Jak zachęcić dzieci do biegania?

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2013 17:00
- Bieganie jest bardzo naturalną i właściwą formą ruchu dla dzieci - mówi Ryszard Szul, fizjolog i zdradza, jak rozpoznać, kto ma predyspozycje do uprawiania tego sportu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powinniśmy się badać po zakończeniu sezonu biegowego?

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2013 18:10
- Nie ma się co dać zwariować. Robienie badań tylko po to, żeby się zbadać nie ma sensu - mówi dr Urszula Zdanowicz z Carolina Medical Center. Ale zaraz dodaje, że nie wolno ignorować niepokojących objawów, które się po sezonie pojawiły.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W tym sporcie kto śpi, ten przegrywa. Polski ultrakolarz przejedzie USA

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 13:20
W marcu Remigiusz Siudziński skończył 40 lat i postanowił sam sobie zrobić prezent. W 12 dni chce przejechać na rowerze 4,8 tys. km, śpiąc maksymalnie po 3 godziny dziennie.
rozwiń zwiń