87 lat temu Janusz Kusociński stanął na podium w Los Angeles

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2019 17:30
31 lipca minęła 87 rocznica wywalczenia przez Janusza Kusocińskiego złotego medalu olimpijskiego w biegu na 10 000 metrów. Nie każdy wie, że sportowiec był związany z Łazienkami Królewskimi w Warszawie, o czym przypomina ich pracownik, Kuba Pawlak.
Audio
  • Wspomnienie o Januszu Kusocińskim (Biegam, bo lubię/Trójka)
Janusz Kusociński na ostatnim odcinku biegu sztafetowego 4x1500 m, czerwiec 1939 roku
Janusz Kusociński na ostatnim odcinku biegu sztafetowego 4x1500 m, czerwiec 1939 rokuFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

– Tak się sympatycznie składa, że Janusz Kusociński pracował w Łazienkach jako ogrodnik, tam też mieszkał i trenował. Taką sztandarową ciekawostką, którą my, jako pracownicy Łazienek o "Kusym" opowiadamy, jest to, że treningi w Łazienkach w jakimś stopniu przyczyniły się do tego złotego olimpijskiego medalu – opowiada mężczyzna. 

W jaki sposób bieganie pomiędzy alejkami Łazienek Królewskich pomogło Kusocińskiemu stanąć na podium w Los Angeles? Jakie były jego wojenne losy?

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Biegam, bo lubię
Prowadzą:  Patrycjusz WyżgaPaweł Januszewski
Data emisji: 8.08.2019 
Godzina emisji: 17.21

kr

Czytaj także

Co dają nam obecnie zegarki biegowe?

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 18:00
Zegarki biegowe spełniają coraz więcej funkcji. Ułatwiają życie biegaczowi i czynią trening przyjemniejszym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bieganie w lesie. Jakie są jego największe atuty?

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2019 18:00
– Biegacze z miasta powinni biegać w lasach dla jakości tamtejszego powietrza, jego wilgotności. Podczas upałów jest tam zawsze kilka stopni mniej, a zarazków nawet kilkaset razy mniej, zwłaszcza w lasach świerkowych czy sosnowych – przypomina Wiesław Krzewina, dyrektor Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gdzie warto spróbować biegania na orientację?

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2019 18:00
– Zasłużoną sławę miejsca, w którym nie każdy radzi sobie nawigacyjnie, ma Jura Krakowsko-Częstochowska – mówi Igor Błachut.
rozwiń zwiń