Z ziemi polskiej do amerykańskiej. "Pułascy" i ich droga ku wolności

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2020 06:50
– Kazimierz Pułaski to kolejny polski bohater, który stał się bohaterem amerykańskim i, w zasadzie, byłby tak samo zapomniany jak Tadeusz Kościuszko – powiedział Mateusz Matyszkowicz, rozpoczynając swoją recenzję pierwszego tomu eposu "Pułascy" Wojciecha Kudyby.
Audio
  • "Pułascy" – historia rodu polskiego i amerykańskiego bohatera (Trójkowy chuligan literacki)
Wojciech Kudyba Pułascy Tom 1 Aut vincere, aut mori, Państwowy Instytut Wydawniczy
Wojciech Kudyba "Pułascy Tom 1 Aut vincere, aut mori", Państwowy Instytut WydawniczyFoto: mat. promocyjne

Wojciech Kudyba w pierwszej części "Pułaskich", kreśląc losy słynnego rodu patriotów, opowiada nie tylko o konfederacji barskiej i politycznych gierkach rosyjskiego ambasadora Repnina, ale też o różnych postawach wobec groźby utraty suwerenności Polski i jej rozmycia się w monarchistycznej Europie. Starając się zrozumieć motywy postępowania swoich bohaterów, unika łatwych ocen. Dzięki temu udaje mu się uchwycić kontur niepodległościowego etosu, który naznaczył naszą historię ostatnich trzystu lat. 

Pułascy to więcej niż powieść historyczna, to uniwersalna opowieść o polskości i Polakach. Tom pierwszy opowiada o wypadkach z lat 1767–1769 (m.in. sejm repninowski, Berdyczów, Okopy Świętej Trójcy). Tom drugi ukaże się w roku 2021.

– To niezwykła historia polskiego rodu, który tak kochał wolność, że pojechał za nią do Stanów Zjednoczonych – podsumował Mateusz Matyszkowicz.

***

Tytuł audycji: Trójkowy chuligan literacki 
Prowadzi: Mateusz Matyszkowicz
Data emisji: 06.06.2020
Godzina emisji: 6.46

mat. prasowe/kr


Czytaj także

"Był cudownym dzieckiem polskiej literatury". Twórczość Pawła Hertza

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2020 15:13
Mateusz Matyszkowicz zaprosił do studia Marka Zagańczyka, który dba o pamięć o Pawle Hertzu. W audycji gość przedstawił sylwetkę polskiego poety i podkreślił, dlaczego warto sięgnąć po jego twórczość.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Koehler o młodej polskiej poezji z początku lat 90. XX wieku

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2020 15:12
– To było ugrupowanie poetów skupionych wokół periodyku "Brulion. Pisma nosem", które pod opiekę wzięło zaczynających wówczas twórców. Zamieszanie polegało na tym, że ci pisarze chcieli być postrzegani jako pewne środowisko literackie. Chyba nie wszyscy z nas mieli sprecyzowaną wizję, jaką chcemy realizować jako artyści, natomiast łączyła nas silna niechęć do wchodzenia w zastane sytuacje literackie – wspomina Krzysztof Koehler. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Starożytność na wyciągnięcie ręki

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2020 07:00
– Niegdyś trudno było przejść drogę humanisty, jeśli nie uczyło się klasycznych języków. To ogromna łaska znać je i bezpośrednio doświadczać tej literatury. Jeśli jednak nie znamy ani łaciny, ani greki, miejmy "Antologię grecką"W. H. Audena na półce. Tu jest wszystko to, co powinien znać wykształcony człowiek – mówi Mateusz Matyszkowicz. 
rozwiń zwiń