"Gliny z innej gliny", czyli koniec historii Zygi Maciejewskiego

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2018 11:00
– Na wieść o tym, że ukazała się ostatnia, dziesiąta książka o komisarzu Zydze Maciejewskim, w Lublinie opuszczono chyba flagi do połowy masztów – mówi Mariusz Cieślik.
Audio
  • Marcin Wroński o zakończeniu swojego najsłynniejszego cyklu (Przodownicy lektury/Trójka)
Marcin Wroński
Marcin WrońskiFoto: PAP/Wojciech Pacewicz

Okładka książki "Gliny z innej gliny" Marcina Wrońskiego Okładka książki "Gliny z innej gliny" Marcina Wrońskiego

– To ostatni kryminał o komisarzu Maciejewskim. Dziesiątka to ładna, okrągła liczba. Następna to dwunastka, ale na aż tyle książek z tym bohaterem nie miałem już pomysłu. Zresztą zapowiadałem, że będzie ich właśnie tyle, więc nie rozumiem, skąd to oburzenie. To koniec, ale myślę, że wcale nie taki zły – opowiada Marcin Wroński.

Cykl kryminałów o Zygmuncie Maciejewskim to utrzymana w konwencji retro seria, której akcja dzieje się w przedwojennym Lublinie – mieście, z którym silnie związany jest sam autor. Podobnie jak Eberhard Mock z osadzonych we Wrocławiu powieści Marka Krajewskiego, Zygmunt Maciejewski również stał się nieoficjalnym, literackim symbolem swojego miasta.

Zapraszamy do słuchania dołączonej audycji.

***

Tytuł audycji: Przodownicy lektury
Prowadzi: Mariusz Cieślik
Gość: Marcin Wroński (twórca sagi o Zygmuncie Maciejewskim)
Data emisji: 6.06.2018
Godzina emisji: 10.13

ml/mk

Czytaj także

Opowieść o wybitnym artyście ze stalinowską Rosją w tle

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2018 11:07
"Zgiełk czasu" Juliana Barnesa to fikcyjna (auto)biografia Dymitra Szostakowicza, poruszająca wyobraźnię opowieść o życiu i twórczości tego wybitnego kompozytora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowe pokolenie polskiego kryminału, czyli "Cienie" Wojciecha Chmielarza

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2018 17:30
Jeszcze do niedawna można było powiedzieć, że polski kryminał poza granicami naszego kraju reprezentuje przede wszystkim cykl o Teodorze Szackim autorstwa Zygmunta Miłoszewskiego. Wszystko wskazuje na to, że autor ten doczekał się godnego następcy.
rozwiń zwiń