Prof. Jerzy Bralczyk. Językoznawca, który nie lubi… pomidorów

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2018 09:00
– Jak jest pomidor w potrawie, to już jej nie jem, ale piosenka "Addio pomidory" jest znakomita – mówi z uśmiechem gość Katarzyny Stoparczyk. 
Audio
  • O fantazji, szaleństwie i miłości do języka. Prof. Jerzy Bralczyk gościem Katarzyny Stoparczyk (Myślidziecka 3/5/7/Trójka)
Jerzy Bralczyk i Kasia Stoparczyk
Jerzy Bralczyk i Kasia StoparczykFoto: Renata Szewczak

1. IMG_4028-kopia pszoniak 1200.jpg
Wojciech Pszoniak: nie wyobrażam sobie życia bez pasji

– Choć pomidorów nie lubię, na okładce jednej z moich ostatnich książek jest moje zdjęcie z pomidorem właśnie. Przyglądam sie temu pomidorowi z dobrodusznością. Słowo jest ładne, kształt jest ładny, kolor jest ładny, tylko ten smak i zapach…  dodaje profesor. 

Jerzy Bralczyk jest niezwykle towarzyski i gościnny. W Milanówku stworzył prawdziwy raj dla swoich przyjaciół, ale także dla siebie i ukochanej żony Lucyny. To właśnie tu karmi swoją kolekcjonerską duszę, przechowując kilkaset wydań jednej, najwspanialszej według niego, książki, czyli "Pana Tadeusza".

Bohater audycji jest znakomitym językoznawcą, a także mistrzem retoryki i erystyki. Bardzo lubi swoją pracę i wydawać by się mogło, że nic do szczęścia nie jest mu już potrzebne, a jednak wciąż nosi w sobie pragnienie, aby – tak jak jego ukochany Mozart czy Rossini móc komponować.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

***

Tytuł audycji: Myślidziecka 3/5/7
Prowadzi: Katarzyna Stoparczyk
Gość: prof. Jerzy Bralczyk (językoznawca)
Data emisji: 3.11.2018
Godzina emisji: 8.10

gs/mk

Czytaj także

Franciszek Pieczka: każdy dziadek rozpieszcza swoje wnuki

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2020 09:00
Kiedy był mały, po cichu wymknął się do kina, aby zobaczyć film pt. "Znachor". Chłopiec najpierw musiał pokonać pieszo kilkanaście kilometrów, a potem wrócić domu, w którym czekał na niego tata i… lanie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mariusz Bonaszewski: jestem człowiekiem chaotycznym

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2018 09:00
Kiedy pojawia się na scenie, trudno nie oddać mu całej swojej uwagi. Mocno zaznacza teren. Jest jak człowiek pieczątka. Po prostu niezwykle intensywnie JEST.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Adam Bielecki: w górach bardzo często się boję

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2018 09:30
Zazwyczaj pojawia się w swojej charakterystycznej, kolorowej czapce z łobuzerskim uśmiechem na ustach.
rozwiń zwiń