X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Pawliszak kontra Dunikowski – dzieje pojedynku, do którego nie doszło

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2020 10:00
– W czasach, kiedy sprawa męskiego honoru był nadzwyczaj delikatną, pojedynków było sporo i też, z tej przyczyny trup słał się gęsto. Na początku XX wieku państwa polskiego nie było, ale polska kultura i sztuka rozwijały się obficie, a tam aż huczało od emocji i rozedrganych ambicjonalnie wybitnych jednostek – mówi Katarzyna Cygler.
Audio
  • Historia Wacława Pawliszaka, czyli dlaczego nie warto przeszkadzać artyście przy obiedzie (Trójkowy detektyw)
Xawery Dunikowski
Xawery DunikowskiFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Jedną z nich był Wacław Pawliszak, który już od momentu narodzin w 1886 roku uchodził za dziecko niezwykłe. Miał szczególny talent do rysunku i w tej dziedzinie kształcił go wybitny malarz i pejzażysta, Wojciech Gerson. Jako 14-latek rozpoczął naukę w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Fascynowała go twórczość Jana Matejki i jego wzorem sam wkrótce zajął się tematyką historyczną, ilustrując prozę Jana Kubali i Henryka Sienkiewicza. Swoje obrazy wystawiał już od 1985 roku, m.in. w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie.

Wacław Pawliszak   Foto: iPSB Wacław Pawliszak Foto: iPSB

– Był rok 1905. W galerii Zachęta szykowano wystawę. Wacław Pawliszak wysłał obraz, na którym w dość kontrowersyjny sposób przedstawił postać mężczyzny, a wnikliwe oko jury natychmiast rozpoznało, że sportretował on innego artystę i swojego wroga w jednym. Odrzucili ten obraz, ale zaakceptowali inne dzieło Wacława i w ramach fantazyjnego, lekko złośliwego poczucia humoru kazali zawiesić obok pracy kolejnego Pawliszakowego wroga. Wacław bardzo się zdenerwował. Wyraził swoją opinię na piśmie, czego efektem był sąd honorowy, który skrytykował jego postępowanie – kontynuuje opowieść autorka audycji.

Jednym z członków jury był prof. Xawery Dunikowski, który nie dość, że był od Pawliszaka dziewięć lat młodszy, to przewyższał go talentem i wspiął się o wiele wyżej w artystycznej hierarchii. W odpowiedzi na listowną propozycję pojedynku nadesłaną przez urażonego Pawliszaka Dunikowski odpisał, że uważa go za osobę niepoczytalną i jego wyzwania nie przyjmie.

Gmach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych przy pl. Małachowskiego 3 w Warszawie  Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe Gmach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych przy pl. Małachowskiego 3 w Warszawie Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

– Tego Pawliszak nie mógł już znieść i postanowił uzyskać tzw. satysfakcję. W tym celu należało np. publicznie spoliczkować przeciwnika, który nie miał wyboru i musiał bronić swojego honoru. 19 stycznia 1905 roku profesor Xawery Dunikowski jadł z kolegą obiad w jednej z warszawskich restauracji. Wacław Pawliszak podszedł do ich stolika, powiedział głośno: "Panie Dunikowski!", podniósł dłoń i… padł nam podłogę – opowiada Katarzyna Cygler.

Jak się okazało, Xawery Dunikowski naprawdę nie miał zamiaru się pojedynkować i wolał zastrzelić przeciwnika zawczasu, co uczynił. Sąd uznał, że profesor działał w obronie koniecznej i zwolnił go z odpowiedzialności. Artysta dostał jedynie pół roku w zawieszeniu, dożył sędziwego wieku 89 lat i w międzyczasie stworzył niezliczoną ilość obrazów i rzeźb.

***

Tytuł audycji: Trójkowy detektyw
Prowadzi: Katarzyna Cygler
Data emisji: 21.01.2020
Godzina emisji: 9.47

kr

Czytaj także

Co stało się z Michaelem Rockefellerem?

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2019 09:55
– Wschodnia Gwinea, rok 1961. Wśród lasów deszczowych żyje sobie spokojnie plemię Asmat. Przyroda nie jest tu zbyt hojna, ale ma bardzo ciekawą ofertę kulinarną. Asmatowie przekąszają np. purée ze skrobi palmy Sago z dodatkiem świeżutkich pendraków, skorupiaki, ryby, dziczyznę, a przy wyjątkowych okazjach jakiś fragmencik wroga – mówi Katarzyna Cygler.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kto zabił ulubieńca Fabryki Snów?

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 10:00
Środowiska przestępcze i show-biznes od czasu do czasu potrafią stworzyć całkiem zgrany zespół. Czasy prohibicji bardzo sprzyjały zacieśnianiu braterskiej relacji między tymi dwoma światami. Czasem artyści i gangsterzy bywali po prostu porywczy i tragiczne sytuacje mogły wyniknąć z nadmiaru jakiegoś pyłu czy płynu… 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Smutny koniec wielkiej kariery Igi Korczyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 10:00
– Zaplątanie emocjonalno-fizyczno-erotyczne to wdzięczny temat thrillerów i poradników dla par. Człowiek zwykle nie widzi, że jest już wplątany, a gdy już zobaczy, gdzie się znalazł, to jest tam na tyle ciemno, że nie widać sposobu na wyplatanie się. Czasami jedynym rozwiązaniem staje się zbrodnia… – mówi Katarzyna Cygler.
rozwiń zwiń