Tajemnica morderczego "Węża"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2021 12:30
Charles Sobhraj wśród dziennikarzy zajmujących się seryjnymi mordercami nosi przydomek "Wąż" lub "Bikini Killer". Ten pierwszy jest zrozumiały: potrafił w niezwykły sposób zdobyć zaufanie swoich ofiar, zaprzyjaźnić się z nimi po to, aby później uśpić, okraść lub zamordować. Choć to ostatnie tak naprawdę nigdy nie zostało mu udowodnione.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com/sfam_photo

pizza ostatni kawałek 1200 free.jpg
Ostatni posiłek skazańca

Przez jednych uznawany jest za psychopatę, przez innych - "tylko" za socjopatę. Faktem jest, że popełniał morderstwa nie z powodu manii lub niespodziewanych psychotycznych impulsów: powodem było zdobycie pieniędzy, które miały zapewnić mu ciekawe, pełne przygód życie.


Posłuchaj
03:58 TROJKA Trojkowy detektyw 2021_03_12 12-19-42.mp3 Charles Sobhraj - seryjny morderca hippisów (Trójkowy detektyw)

Charles Sobhraj był niewątpliwie człowiekiem niezwykle charyzmatycznym, umiejącym zdobyć zaufanie upatrzonych osób. Potem wystarczyło wsypać coś do drinka i ofiary zasypiały jak dzieci, po czym traciły wszystkie pieniądze i cenne przedmioty. Jeśli jednak miały pecha i za wcześnie się obudziły, bądź dawka specyfiku była za słaba - traciły także życie.

Wąż, wraz ze swoją żoną, a później młodszym bratem polowali na turystów, którzy w latach 70. podróżowali szlakiem hippisów przez Bliski Wschód i południowo-wschodnią Azję. To oni pomagali mu w morderstwach - umiał przekonać, że są mu niezbędni, że powinni to zrobić...

Seryjni mordercy Charles Gurmukh Sobhraj/YouTube Czarno Czarna


***

Tytuł audycji: Trójkowy detektyw
Prowadzi: Katarzyna Cygler
Data emisji: 12.03.2021
Godzina emisji: 12.19

pr

Czytaj także

William Sz., twórca pandemiczny?

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2020 08:00
Arcyklasyk światowej literatury urodził się w czasie epidemii i przeżył ich co najmniej kilka. Od lat 90. XVI w. mieszkał w Londynie. Niebotyczna jak na tamte czasy liczba mieszkańców, ok. 200 tys., w połączeniu z ówczesnym stanem higieny (a raczej jej brakiem) prowokowała wciąż nowe zarazy miejskie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Demokracja, która posłała władców za kratki

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2021 12:25
Demokracja może zgubić każdego, nawet prezydenta. Jak pokazuje historia, przykładów głów państw, które w wyniku źle reprezentowanego interesu społecznego trafiły za kratki, nie brakuje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Oko za oko, ząb za ząb" po amerykańsku

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2021 12:30
Obecnie w kodeksach karnych zdecydowanej większości krajów nie ma nawet wzmianki o karze śmierci, a nawet jeżeli jest – zapis ten nie jest obracany w czyn. Gdzie szukać kraju, gdzie starożytne prawo talionu mówiące "oko za oko, ząb za ząb" nadal ma najbogatszą historię i ma się dobrze? Zajrzymy za ocean – do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. – Tam tradycja kary śmierci jest dłuższa niż historia samych Stanów Zjednoczonych – stwierdziła Katarzyna Cygler. 
rozwiń zwiń