Irańska miłość Bartosza Gila

Ptaszek z gatunku "cicha woda". Niby spokojny, niby nic, a życie osobiste pędzi z rozmachem.
Isfahan, Iran
Isfahan, IranFoto: shutterstock.com/eFesenko
O Audycji
Tytuł Ja tam jadę 2019/08/26 08:51
Prowadząca Ewa Lipowicz
Opis

– Przywiozłem sobie kiedyś najwspanialszą pamiątkę z wakacji, jaką się tylko dało, czyli moją żonę – mówi Bartosz Gil. – Iran nie jest tak daleko, jak mogłoby się wydawać: 4 godziny lotu, 100 godzin na stopa, w sumie 4000 kilometrów. Za pierwszy razem nie jechałem tam na pewno po żonę. Za drugim też nie, ale już za trzecim zastanawiałem się już, czy nie znalazłbym tam kogoś dla siebie – przyznaje gość "Ja tam jadę".

Co skłoniło Bartosza Gila do pierwszej wyprawy do Iranu? Dlaczego uważa, że Irańczycy mówią poezją?

Zapraszamy do słuchania dołączonej audycji.

Gość Bartosz Gil
Playlista
Tagi
Playlista