Anita Lipnicka o płycie "Vena Amoris”: jak pierwsza faza zakochania

Ostatnia aktualizacja: 04.10.2013 12:48
- Płyta powstała zadziwiająco szybko, bo nagrałam ją właściwie w 8 dni. Wszystko totalnie na żywo, siedząc z muzykami w jednym pokoju. To była niesamowita kumulacja energii – opowiadała w Trójce Anita Lipnicka.
Audio
  • Anita Lipnicka o płycie "Vena Amoris”: jak pierwsza faza zakochania (LP Trójka)
Anita Lipnicka mówi, że Vena Amoris to płyta idealna na jesienne nastroje. Krążek jest już w sklepach, można się przekonać.
Anita Lipnicka mówi, że "Vena Amoris" to płyta idealna na jesienne nastroje. Krążek jest już w sklepach, można się przekonać. Foto: Mystic/ mat. prom./ Anna Włoch

Najnowszy album Anity Lipnickiej zatytułowany jest "Vena Amoris". Materiał został zarejestrowany w Londynie pod czujnym okiem realizatora dźwięku Grega Freemana (Mumford And Sons, Grandaddy, Goldfrapp), którego artystka zaprosiła do współpracy nad produkcją płyty.  Na album składa się 12 klimatycznych utworów, nagranych na żywo, utrzymanych w nurcie alternatywnego popu zabarwianego wpływami stylu "Americana”. Patronem medialnym płyty jest Trójka.

"Vena Amoris" płytą tygodnia w Trójce>>>

- Dzięki temu, że nagrywaliśmy na żywo wytworzyła się naprawdę niesamowita energia i jestem przekonana, że przysłużyło się to płycie. To były emocje trochę przypominające pierwszą fazę zakochania. Wierzę w to, że one się także przeniosły na album – opowiadała artystka w rozmowie z Piotrem Baronem.

Nie wszystko jednak w trakcie pracy poszło gładko. - Niestety utknęłam na etapie miksów i masteringów, na szczęście ostatecznie wszystko się dobrze ułożyło i płyta jest. Udało nam się też nagrać charakterystyczne instrumenty, nadające piosenkom vintage'owe brzmienia. Były to m.in. pedal steel, banjo, czy wibrafon – dodała Anita Lipnicka.

Jaki nastrój dominuje na krążku "Vena Amoris"? - Ja raczej piszę o emocjach, a nie angażuję się społecznie czy politycznie. Tworzę piosenki, jak je nazywam, około sercowe. Tu zależało mi na połączeniu polskiego języka z nurtem "Americana", który uwielbiam, więc powstała bardzo ciekawa mieszanka – opowiadała Anita Lipnicka.

Jak dokładnie wyglądała praca w studiu i jaki związek ma z tym włoski makaron? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy, którą prowadził Piotr Baron.

Na "LP Trójkę" zapraszamy w każdy piątek od godz. 9 do 12.

(ei)

Czytaj także

"Gdyby sława miała kolor, byłaby jaskrawo czerwona"

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2012 14:51
Kasia Stankiewicz, której piosenki w latach 90. święciły triumfy na listach przebojów, dziś cieszy się, że tę popularność ma już za sobą. – Nikomu tego nie życzę – mówi gość Czwórki. – To było straszne, czułam, że cały czas jestem "na powierzchni", a ja wolę być "w środku" zdarzeń.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anita Lipnicka o nowej płycie: podążam ścieżką sobie nieznaną

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 19:52
- Nie wyobrażam sobie śpiewania przez 20 lat kariery w kółko tych samych piosenek i odcinania kuponów. Lubię w sobie odkrywać nowe horyzonty i pchać siebie dalej, założyłam więc od początku, że podejdę do tej płyty ze świeżością - mówiła wokalistka w "Muzycznej Jedynce".
rozwiń zwiń