Magdalena Berus: brak doświadczeń aktorskich zadziałał na plus

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 11:34
- Miałam być sobą - opowiada Magdalena Berus o postaci, którą wykreowała w filmie Katarzyny Rosłaniec "Bejbi blues". Aktorka - jedna z pięciorga artystów nominowanych do nagrody im. Zbyszka Cybulskiego - była gościem audycji "Fajny film".
Audio
  • Magdalena Berus: brak doświadczeń aktorskich zadziałał na plus (Fajny film/Trójka)
Magdalena Berus
Magdalena BerusFoto: PAP/Stach Leszczyński

Magdalena Berus przyznaje, że nominacja do nagrody, której patronuje Trójka, jest dla niej dużym zaskoczeniem. - Zapomniałam, że już niebawem będą nominacje, tym bardziej było mi miło, że to mnie właśnie wybrano - mówiła.

Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>

Artystka znalazła się w gronie nominowanych za swą kreację w filmie Katarzyny Rosłaniec "Bejbi blues". - Na casting wysłałam zdjęcie, które było zrobione na jeden z sesji, na których występowałam jako modelka. Było mi łatwiej przełamać stres i strach przed tym, żeby się pokazać. Dla mnie to była kompletnie nowa sytuacja, nie miałam wcześniej żadnej styczności z aktorstwem. Gdy dostałam sceny do przygotowania, nie wiedziałam, jak się do tego zabrać. Uczyłam się tekstu mechanicznie. Byłam tak zestresowana, że nic już z tego castingu nie pamiętam - opowiada gość audycji "Fajny film".

Jakie uwagi dawała reżyserka przed rozpoczęciem zdjęć? - Więcej się wymaga od aktora niż od modelki, jednak brak doświadczeń aktorskich zadziałał na plus w przypadku tej postaci. Miałam być sobą, miałam być naturalna i mówić niewyraźnie - o to Kasi Rosłaniec przede wszystkim chodziło. Miałam wątpliwości przed wejściem na plan filmu. Bardzo mnie zastanawiało, dlaczego Kasia we mnie wierzy, skoro ja nic nie umiem. Jednak wiara Kasi trzymała to wszystko - mówi.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Fajny film" na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45.

(mp/mk)

Czytaj także

"Goltzius and the Pelican Company". Film dla miłośników kina i malarstwa

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2014 16:19
To druga część trylogii Petera Greenawaya pt.: "Holenderscy mistrzowie". Reżyser w Polsce nakręcił jej pierwszą część, czyli "Nocną Straż". Opowiadała ona o Rembrandcie. W "Goltzius and the Pelican Company" poznajemy Hendrika Goltziusa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zwischen Welten": męski film zrobiony przez kobietę

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2014 18:00
Film z Chin triumfuje na festiwalu filmowym w Berlinie. Główna nagroda imprezy - Złoty Niedźwiedź - przypadła obrazowi "Black Coal, Thin Ice" w reżyserii Diao Yinana. W konkursie startował także niemiecki film "Zwischen Welten" (Pomiędzy światami). Muzykę napisał do niego Jan A.P. Kaczmarek. Z kompozytorem rozmawialiśmy w audycji "Trójkowo, filmowo".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Martin Scorsese: fascynuje mnie motyw zdrady

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2014 16:00
- Zdrada czyjegoś zaufania, szczególnie dotycząca osób, które są sobie bardzo bliskie, niezależnie czy chodzi o małżeństwo, czy o rodzinę. Motyw zdrady przewija się przez wszystkie moje filmy - mówi Martin Scorsese, nominowany do Oscara za film "Wilk z Wall Street".
rozwiń zwiń