Lata dwudzieste... lata trzydzieste... Odrestaurowane perełki przedwojennego kina w Ninatece

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2020 10:55
"Ada to nie wypada", "Dwie Joasie", "Dziewczyna szuka miłości" – te i kilkanaście innych przebojów przedwojennego polskiego kina możemy od kilku dni oglądać na platformie Ninateka.pl w ramach cyklu "Filmy, które kochamy". Wszystkie z nich są dostępne nieodpłatnie i w najlepszej cyfrowej jakości obrazu.
Audio
  • Przedwojenne "Filmy, które kochamy" w Ninatece (Fajny film/Trójka)
Kazimierz Szubert jako Wicek i Maria Chmurkowska jako Felcia w jednej ze scen filmu Dziewczyna szuka miłości Romualda Gantkowskiego
Kazimierz Szubert jako Wicek i Maria Chmurkowska jako Felcia w jednej ze scen filmu "Dziewczyna szuka miłości" Romualda GantkowskiegoFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

"Filmy, które kochamy" to specjalny cykl Filmoteki Narodowej i Instytutu Audiowizualnego, uzupełniany dodatkowymi informacjami jak m.in. biogramy aktorów i reżyserów i ciekawostkami. Wszystkie te perełki dawnego polskiego kina można zobaczyć bezpłatnie i w najlepszej, cyfrowej jakości obrazu.

– Bardzo zależało nam na tym, żeby pokazać wszystkie rekonstrukcje, które do tej pory przeprowadziliśmy. Jakość tego, co znaliśmy kiedyś, a ta, która jest obecnie dostępna na stronie, jest porażająco lepsze. Ogląda się to z dużo większą przyjemnością, kiedy widać nawet najdrobniejszy szczegół – opowiadał Grzegorz Rogowski z Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego. – Ten cykl po raz pierwszy wychodzi poza ramy stołeczne, bo zazwyczaj pokazywaliśmy te filmy w naszym kinie Iluzjon. Teraz dzięki naszym platformom takim jak Ninateka, możemy pokazać je szerszej publiczności – dodał.

🌚 Spragnionych retrowrażeń zapraszamy na wyjątkowe przedwojenne produkcje po rekonstrukcji cyfrowej i 🗣 poznawanie wraz...

Opublikowany przez Filmoteka Narodowa - Instytut Audiowizualny Niedziela, 10 maja 2020

Różnorodność filmów prezentowanych w cyklu jest spora – znalazły się zarówno komedie i kryminały, jak i melodramaty czy dramaty historyczne. Jest jednak coś, a raczej ktoś, kto łączy wiele z nich. – Jadwiga Smosarska jest aktorką, z którą filmów pojawiło się najwięcej w naszym cyklu. To "Jadzia", "Dwie Joasie", "Księżna Łowicka". Smosarska to aktorka zupełnie wszechstronna. Mamy ją zarówno w komediach, jak i dramatach i, o dziwo, w jednych i drugich świetnie się sprawdzała – mówił filmograf w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim.

Jadwiga Smosarska w filmie "Dwie Joasie" Mieczysława Krawicza (1935)  (foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe) Jadwiga Smosarska w filmie "Dwie Joasie" Mieczysława Krawicza (1935) (foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Na fanpage'u Filmoteki Narodowej i Instytutu Audiowizualnego na Facebooku co jakiś czas są publikowane wstępy do filmów w formie wideo, w których eksperci podpowiadają, na co warto zwrócić szczególną uwagę, oglądając dany film i opowiadają o kulisach jego produkcji.

***

Tytuł audycji: Fajny film
Autor: Ryszard Jaźwiński
Gość: Grzegorz Rogowski (filmograf z Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego)
Data emisji: 15.05.2020
Godzina emisji: 10.45

kr

Czytaj także

Agnieszka Holland: emocje wywołują empatię

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2019 17:00
Najnowszy film Agnieszki Holland "Obywatel Jones" zadebiutował już w lutym tego roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. W Polsce po raz pierwszy pokazano go na festiwalu w Gdyni, skąd wyjechał z najważniejszą nagrodą – Złotymi Lwami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ikar. Legenda Mietka Kosza" – film o jazzowej strukturze

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2019 17:00
– Można sobie wyobrazić, że opowiadamy biografię pianisty z minimalną ilością muzyki, ale uważam że byłoby to zafałszowanie. Od początku było wiadomo, że muzyki będzie dużo, że będzie porządkowała tę historię, nawet w takim porządku jazzowym, improwizowanym – mówi Maciej Pieprzyca, reżyser filmu "Ikar. Legenda Mietka Kosza".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Muzyczna tożsamość filmu "Sala samobójców. Hejter" Jana Komasy

Ostatnia aktualizacja: 19.04.2020 14:55
– Zaczęło się od tego, że tych utworów miało być tylko sześć. Do filmu weszły też 23 utwory oryginalne. W przypadku filmu niezależnego jest to naprawdę spory, ale też fantastyczny wynik – mówiła Aneta Brykalska, konsultantka muzyczna, która współtworzyła ścieżkę dźwiękową do najnowszego obrazu Jana Komasy "Sala samobójców. Hejter".
rozwiń zwiń