Kos-Krauze o "Papuszy": nie chcieliśmy kręcić zwykłej biografii

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2013 14:30
Twórcy głośnego filmu "Mój Nikifor" po raz drugi zdecydowali się przedstawić postać niedocenionego za życia artysty-outsidera. O swoim najnowszym obrazie "Papusza" opowiadała Joanna Kos-Krauze.
Audio
  • Z Joanną Kos-Krauze rozmawiał Ryszard Jaźwiński (Trójka/Fajny film)
Kadr z filmu Papusza, reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze.
Kadr z filmu "Papusza", reż. Joanna Kos-Krauze, Krzysztof Krauze.Foto: www.kviff.com/mat. prasowe

Joanna Kos-Krauze podkreśla, że już kilka lat temu z mężem ,Krzysztofem Krauze podjęli próbę opowiedzenia historii legendarnej romskiej poetki. - Po zakończeniu zdjęć do "Mojego Nikifora" wiedzieliśmy, że chcemy nakręcić film o Papuszy. Jednak nie chcieliśmy po prostu opowiadać o poetce pracującej nad swoimi wierszami - mówi rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego .

- Przez dłuższy czas nie mieliśmy pomysłu na ten film. Wszystko zmieniło się, kiedy usłyszeliśmy operę Jana Kantego-Pawluśkiewicza "Harfy Papuszy", gdzie wykorzystano wiersze tej poetki. To był klucz do naszego filmu - przyznaje gość "Fajnego filmu" .

Więcej rozmów Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu znajdziesz na podstronach "Fajnego filmu" "Trójkowo, filmowo" >>

Wieloletnie przygotowania przyniosły efekty. Najnowszy obraz twórców  zbiera pochlebne recenzje wśród krytyków. - Żaden z naszych filmów nie miał tak dobrego przyjęcia już od pierwszej projekcji. Byłam bardzo mile zaskoczona analizami zawartymi w tych recenzjach - przyznaje Joanna Kos-Krauze.

Audycji "Fajny film" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45. Program przygotował Ryszard Jaźwiński.

(szr)

Czytaj także

Angelika Kuźniak: Papusza była Cyganką i śmiała się gdy ktoś nazwał ją Romką

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2013 10:30
- Myślę, że w Polsce ludzie nadal nie kojarzą Papuszy. Mam nadzieję, że moja książka to zmieni - mówi Angelika Kuźniak, autorka "Papuszy".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Papusza: cygańska poetka wyklęta

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2013 13:54
Nazywała się Bronisława Wajs. Mówili na nią Papusza. To po cygańsku "lalka". Jej wiersze, proste piosenki pełne tęsknoty za przyrodą, do dzisiaj są chlubą cygańskiego dziedzictwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Życie Papuszy - historia przypadku i tęsknoty

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2013 15:13
- Gdyby Jerzy Ficowski nie trafił do taboru uciekając w 1949 roku przed ubekami, gdyby nie spotkał Papuszy, gdyby nie namówił jej do pisania, nie znalibyśmy jej. A on ją później za to przepraszał - mówi reporterka Angelika Kuźniak, autorka książki "Papusza".
rozwiń zwiń