Warszawski Festiwal Filmowy: parada zwycięzców w wielkim finale

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2013 16:30
Laureatów tegorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego poznamy w sobotę, a już w niedzielę widzów czeka nie lada gratka - pokazy sześciu zwycięskich filmów.
Audio
  • Warszawski Festiwal Filmowy: parada zwycięzców w wielkim finale (Fajny film/Trójka)
Kadr z filmu Ani słowa więcej. Na zdjęciu James Gandolfini i Julia Louis-Dreyfus
Kadr z filmu "Ani słowa więcej". Na zdjęciu James Gandolfini i Julia Louis-DreyfusFoto: mat. prasowe Warszawskiego Festiwalu Filmowego

- Jeszcze nie wiemy jakie to będą filmy, bo o tym zdecyduje jury, ale już warto rezerwować bilety na projekcje – mówi w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim Bartosz Pulcyn, selekcjoner festiwalowy.

Gość "Fajnego filmu" podkreśla, że podczas tegorocznego festiwalu można było zobaczyć znakomite filmy. Na selekcjonerze szczególnie wrażenie wywarły dwa. Pierwszy to obraz, który otworzył festiwal: "Zatrzymane życie" Uberto Pasoliniego.
John May jest londyńskim urzędnikiem, osobą odpowiedzialną za pochowanie zmarłego, którego krewnych nie można odnaleźć. Stara się, by pogrzeby odbywały się z godnością i szacunkiem. Pisze mowy pogrzebowe, starannie wybiera oprawę muzyczną. Jego nadmierne zaangażowanie nie jest dobrze widziane przez pracodawcę. Zostaje mu do zorganizowania ostatni pogrzeb. Kiedy umiera jego sąsiad, John May decyduje się na podróż po kraju, by odnaleźć krewnych i przyjaciół zmarłego. Nie chce być znów jedynym obecnym na pogrzebie. Dla wycofanego i zamkniętego w sobie człowieka, będzie to również duchowa, transformująca podróż.

Drugi film, który zauroczył Bartosza Pulcyna to "Ani słowa więcej" Nicole Holofcener, ostatni obraz w którym zagrał nieodżałowany James Gandolfini. Elegancka i urocza, nowoczesna komedia romantyczna to perypetie pewnej rozwódki. Rozwiedziona i samotna Eva (Julia Louis-Dreyfus) pracuje jako masażystka. Kiepsko radzi sobie ze zbliżającym się wyjazdem córki na studia, przeżywając syndrom pustego gniazda. Na przyjęciu poznaje przyjemnego, zabawnego i podobnie myślącego Alberta (James Gandolfini). Po nieudanym małżeństwie Eva jest ostrożna, nie bez oporów angażuje się w znajomość. Równocześnie Eva zaprzyjaźnia się z nowa klientką salonu masażu, poetką Marianne (Catherine Keener), która raczy ją opowieściami o swoim byłym mężu...

Reżyserka filmu,  Nicole Holofcener, jedna z najbardziej bystrych i szczerych obserwatorek relacji międzyludzkich w amerykańskim kinie niezależnym, posiada rzadką umiejętność pokazywania emocjonalnej prawdy w komicznych sytuacjach. Ostra, wnikliwa komedia, która humorystycznie przedstawia życiowe zamieszanie jakie powstaje, gdy próbujesz zaangażować się w nowy związek.

Więcej rozmów Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu znajdziesz na podstronach "Fajnego filmu" oraz  "Trójkowo, filmowo" >>>

Audycji "Fajny film" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45.

(ah)

Zobacz więcej na temat: FILM Warszawski Festiwal Filmowy