Sojka bez prądu, czyli jak Polak wyprzedził MTV

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2012 13:40
Producent Katie Melua, "Casablanca" z niemieckim dubbingiem oraz inwazja trip hopu - to zaledwie kilka czynników, które wpłynęły na oblicze przełomowego albumu Stanisława Sojki "Acoustic".
Audio
  • Sojka uprzedza MTV za pieniadze Dietera Meiera z Yello
Stanisław Soyka. Kadr z filmu Jutro będzie lepiej
Stanisław Soyka. Kadr z filmu "Jutro będzie lepiej"Foto: fot. mat. prasowe

- Ta płyta wciąż brzmi niesamowicie nowocześnie - mówi ówczesny szef redakcji muzycznej Trójki, Paweł Sztompke. - Pytanie, czy wtedy byliśmy aż taką potęga, czy potem muzyka polska aż tak bardzo spsiała...

Skoro już mowa o brzmieniu, to arcydzieło Sojki wyróżniał w 1991 roku brak jakichkolwiek "elektrycznych" dźwięków. - Pomysł był taki, żeby stworzyć album absolutnie popowy, a jednocześnie skierowany przeciw mainstreamowej modzie na elektronikę i patchwork - wyjaśnia artysta. A wydawca płyty, Marek Kościkiewicz dodaje: - Staszkowi udało się zebrać na tych sesjach całą śmietankę nowego polskiego jazzu. Te "młode lwy" chętnie sięgały po elementy innych gatunków, rozumiejąc, że stary polski jazz po prostu goni w piętkę.

Kościkiewicz zwraca również uwagę, że Sojka sypał wtedy, jak z rękawa, przebojami i to one zadecydowały o bezprecedensowym sukcesie komercyjnym albumu, który oficjalnie sprzedał się w nakładzie 400 tysięcy egzemplarzy. Sojka był artystą wysoko cenionym przez polską branżę mniej więcej od końca lat 70., ale dopiero "Cud niepamięci" czy "Play It Again" sprawiły, że pokochała go masowa publiczność. Artysta wspomina, że większość tych chwytliwych melodii to pozostałość jego pobytu we Frankfurcie, gdzie komponował "etatowo" dla koncernu UFA.

Do szczęścia brakowało tylko jednego - pieniędzy na nagranie płyty na najwyższym światowym poziomie. Tu z pomocą przybyła szwajcarski milioner i członek zespołu Yello, Dieter Meier, którego Sojce udało się zachwycić ideą popowej płyty "unplugged", zanim na podobny pomysł wpadło MTV.

Więcej m.in. na temat tego spotkania oraz powstawania przebojów "Cud niepamięci", "Play It Again" oraz "Hard To Part" w nagraniu reportażu Anny Gacek i Tomasza Żądy. W "Historii pewnej płyty" "Acoustic" wspominali sam Stanisław Sojka, a także Marek Kościkiewicz i Piotr Majewski z wytwórni Zic Zac oraz Paweł Sztompke z Polskiego Radia.

Czytaj także

Zobacz wideo z koncertu Stanisława Soyki w Trójce!

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2011 09:00
W przeddzień 14. rocznicy śmierci Agnieszki Osieckiej Stanisław Soyka przypomniał piosenki z płyty nagranej w ubiegłym roku "Tylko brać - Osiecka znana i nieznana".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brodka skończyła pierwszą ćwiartkę!

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2012 11:30
Z okazji 25. urodzin Moniki przypominamy historię albumu "Granda", który uczynił popową artystkę ikoną alternatywy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Epokowy debiut Maanamu w cieniu porozumień sierpniowych

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2012 00:00
- Maanam wydał od razu płytę "Greatest Hits". Radio grało wszystkie utwory z ich debiutu, a te piosenki dotykały spraw ważnych dla mojego pokolenia - wspomina Marek Niedźwiecki jeden z najważniejszych albumów w historii polskiego rocka.
rozwiń zwiń