Teksty Dezertera poprawiał... autor "Ortografii na wesoło"

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2013 12:55
- Radził zmienić strukturę piosenki lub dodać jakąś zwrotkę, mówiąc, że to po prostu będzie lepsze artystycznie - wspominał Maciej Chmiel, ówczesny menadżer zespołu, próbę ingerencji cenzora w kształt albumu "Kolaboracja".
Audio
  • Druga część historii zespołu Dezerter (Historia pewnej płyty/Trójka)
Robert Matera podczas koncertu zespołu Dezerter
Robert Matera podczas koncertu zespołu DezerterFoto: Fot.: Wikimedia Commons, lic. CC, Przykuta

W poprzedniej "Historii pewnej płyty" perkusista Krzysztof Grabowski oraz Robert Matera, gitarzysta i wokalista, opowiadali o początkach zespołu Dezerter. W tym wydaniu audycji, poza muzykami, o legendarnej grupie mówił dziennikarz, a przed laty menadżer zespołu, Maciej Chmiel.

Gdy Chmiel został w 1984 roku menadżerem zespołu jego głównym zadaniem było wydanie pierwszej płyty grupy. - Wówczas Dezerter funkcjonował już kilka lat, zdążył wydać 4-utworową EP-kę "Ku przyszłości, która właściwie spowodowała, że zespół stał się znany powszechnie, choć została wydana jedynie w kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzach. Jednak one krążyły po całej Polsce, były też wysyłane zagranicą - mówił.
 
Jednak nagranie pierwszego albumu wcale nie było zadaniem łatwym. - . Kolejni szefowie wytwórni płytowych mówili, że boją się wydać album zespołu, który właściwie jakimś cudem się prześlizgnął przez cenzurę i wydał te 4 utwory. Kiedy przystąpiłem do zespołu miał on pozycję, sławę, mnóstwo świetnych piosenek i mnóstwo energii, ale praktycznie nie mógł wydać płyty i grać koncertów - opowiadał. 
W końcu, w 1987, ukazała się pierwsza płyta zespołu zatytułowana "Kolaboracja". - Cenzorzy dostali 40 piosenek, z czego przepuścili 14 - mówił Grabowski. Chmiel szczególnie zapamiętał cenzora, który bardzo dbał o artystyczną stronę utworów. -Radził zmienić strukturę piosenki, czy dodać jakąś zwrrotkę, poprawiał słowa mówiąc - wspominał. Okazało się, że cenzorem tym był autor "Ortografii na wesoło" i "Gramatyki na wesoło", znany jako Profesor Przecinek.
Oczywiście zespół nie zgodził się na żadne zmiany. Słowa, do których nie mogli dojść do porozumienia z cenzurą, zostały wypikowane, a nakład ograniczamy do 5 tys. sztuk. "Kolaborację" można był nabyć tylko na legitymację klubu Płytowego.
Jak Chmiel został menadżerem zespołu? Jak powstała "Kolaboracja 2".  Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Gdy w 1984 roku został menadżerem grupy, jego głównym zadaniem było doprowadzenie do publikacji pierwszej płyty. - Wówczas Dezerter funkcjonował już kilka lat, zdążył wydać 4-utworową EP-kę "Ku przyszłości", która właściwie spowodowała, że zespół stał się znany powszechnie. Płyta została wypuszczona jedynie w kilkudziesięciu tysiącach egzemplarzach, ale te krążyły po całej Polsce, były też wysyłane zagranicę - mówił. Mimo to wydanie pierwszego albumu nie pokazało się zadaniem łatwym.

- Kolejni szefowie wytwórni płytowych mówili, że boją się zespołu, który właściwie cudem prześlizgnął się przez cenzurę i wydał te 4 utwory. Kiedy przystąpiłem do Dezertera, miał on pozycję, sławę, mnóstwo świetnych piosenek i mnóstwo energii, ale praktycznie nie mógł nagrać płyty i koncertować - opowiadał Maciej Chmiel 

W końcu, w 1987 roku, ukazała się pierwsza płyta grupy zatytułowana "Kolaboracja". - Cenzorzy dostali 40 piosenek, z czego przepuścili 14 - mówił Krzysztof Grabowski. Maciej Chmiel szczególnie zapamiętał cenzora, który bardzo dbał o artystyczną stronę utworów. - Radził zmienić strukturę piosenki, czy dodać jakąś zwrotkę - wspominał. Okazało się, że cenzorem tym był autor "Ortografii na wesoło" i "Gramatyki na wesoło", znany jako Profesor Przecinek.

Oczywiście zespół nie zgodził się na żadne zmiany. Słowa, odnośnie których nie mogli dojść do porozumienia z cenzurą, zostały "wypikowane", a nakład ograniczamy do 5 tysięcy sztuk. "Kolaborację" można był nabyć tylko na legitymację Klubu Płytowego.

Jak Chmiel został menadżerem zespołu? Jak powstała "Kolaboracja 2"? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Na "Historię pewnej płyty" zapraszamy w każdą sobotę o godz. 18.00.

Audycję przygotowują Anna Gacek i Tomas Żąda.

Zobacz więcej na temat: MUZYKA

Czytaj także

Początki zespołu Dezerter. "Byliśmy trochę głupi, trochę odważni"

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2013 20:30
- Ustaliliśmy, kto na jakim instrumencie będzie grał. To była sprawa dość przypadkowa, bo nikt z nas nie miał wcześniej żadnego doświadczenia. Ja grałem pierwszą próbę na kartonowych pudłach - wspomina Krzysztof Grabowski, perkusista zespołu Dezerter.
rozwiń zwiń