X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Teksty Dezertera poprawiał... autor "Ortografii na wesoło"

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2013 12:55
- Radził zmienić strukturę piosenki lub dodać jakąś zwrotkę, mówiąc, że to po prostu będzie lepsze artystycznie - wspominał Maciej Chmiel, ówczesny menadżer zespołu, próbę ingerencji cenzora w kształt albumu "Kolaboracja".
Audio
  • Druga część historii zespołu Dezerter (Historia pewnej płyty/Trójka)
Robert Matera podczas koncertu zespołu Dezerter
Robert Matera podczas koncertu zespołu DezerterFoto: Fot.: Wikimedia Commons, lic. CC, Przykuta

W poprzedniej "Historii pewnej płyty" perkusista Krzysztof Grabowski oraz Robert Matera, gitarzysta i wokalista, opowiadali o początkach zespołu Dezerter. W tym wydaniu audycji, poza muzykami, o legendarnej grupie mówił dziennikarz, a przed laty menadżer zespołu, Maciej Chmiel.

Gdy Chmiel został w 1984 roku menadżerem zespołu jego głównym zadaniem było wydanie pierwszej płyty grupy. - Wówczas Dezerter funkcjonował już kilka lat, zdążył wydać 4-utworową EP-kę "Ku przyszłości, która właściwie spowodowała, że zespół stał się znany powszechnie, choć została wydana jedynie w kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzach. Jednak one krążyły po całej Polsce, były też wysyłane zagranicą - mówił.
 
Jednak nagranie pierwszego albumu wcale nie było zadaniem łatwym. - . Kolejni szefowie wytwórni płytowych mówili, że boją się wydać album zespołu, który właściwie jakimś cudem się prześlizgnął przez cenzurę i wydał te 4 utwory. Kiedy przystąpiłem do zespołu miał on pozycję, sławę, mnóstwo świetnych piosenek i mnóstwo energii, ale praktycznie nie mógł wydać płyty i grać koncertów - opowiadał. 
W końcu, w 1987, ukazała się pierwsza płyta zespołu zatytułowana "Kolaboracja". - Cenzorzy dostali 40 piosenek, z czego przepuścili 14 - mówił Grabowski. Chmiel szczególnie zapamiętał cenzora, który bardzo dbał o artystyczną stronę utworów. -Radził zmienić strukturę piosenki, czy dodać jakąś zwrrotkę, poprawiał słowa mówiąc - wspominał. Okazało się, że cenzorem tym był autor "Ortografii na wesoło" i "Gramatyki na wesoło", znany jako Profesor Przecinek.
Oczywiście zespół nie zgodził się na żadne zmiany. Słowa, do których nie mogli dojść do porozumienia z cenzurą, zostały wypikowane, a nakład ograniczamy do 5 tys. sztuk. "Kolaborację" można był nabyć tylko na legitymację klubu Płytowego.
Jak Chmiel został menadżerem zespołu? Jak powstała "Kolaboracja 2".  Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Gdy w 1984 roku został menadżerem grupy, jego głównym zadaniem było doprowadzenie do publikacji pierwszej płyty. - Wówczas Dezerter funkcjonował już kilka lat, zdążył wydać 4-utworową EP-kę "Ku przyszłości", która właściwie spowodowała, że zespół stał się znany powszechnie. Płyta została wypuszczona jedynie w kilkudziesięciu tysiącach egzemplarzach, ale te krążyły po całej Polsce, były też wysyłane zagranicę - mówił. Mimo to wydanie pierwszego albumu nie pokazało się zadaniem łatwym.

- Kolejni szefowie wytwórni płytowych mówili, że boją się zespołu, który właściwie cudem prześlizgnął się przez cenzurę i wydał te 4 utwory. Kiedy przystąpiłem do Dezertera, miał on pozycję, sławę, mnóstwo świetnych piosenek i mnóstwo energii, ale praktycznie nie mógł nagrać płyty i koncertować - opowiadał Maciej Chmiel 

W końcu, w 1987 roku, ukazała się pierwsza płyta grupy zatytułowana "Kolaboracja". - Cenzorzy dostali 40 piosenek, z czego przepuścili 14 - mówił Krzysztof Grabowski. Maciej Chmiel szczególnie zapamiętał cenzora, który bardzo dbał o artystyczną stronę utworów. - Radził zmienić strukturę piosenki, czy dodać jakąś zwrotkę - wspominał. Okazało się, że cenzorem tym był autor "Ortografii na wesoło" i "Gramatyki na wesoło", znany jako Profesor Przecinek.

Oczywiście zespół nie zgodził się na żadne zmiany. Słowa, odnośnie których nie mogli dojść do porozumienia z cenzurą, zostały "wypikowane", a nakład ograniczamy do 5 tysięcy sztuk. "Kolaborację" można był nabyć tylko na legitymację Klubu Płytowego.

Jak Chmiel został menadżerem zespołu? Jak powstała "Kolaboracja 2"? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Na "Historię pewnej płyty" zapraszamy w każdą sobotę o godz. 18.00.

Audycję przygotowują Anna Gacek i Tomas Żąda.

Zobacz więcej na temat: MUZYKA

Czytaj także

Początki zespołu Dezerter. "Byliśmy trochę głupi, trochę odważni"

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2013 20:30
- Ustaliliśmy, kto na jakim instrumencie będzie grał. To była sprawa dość przypadkowa, bo nikt z nas nie miał wcześniej żadnego doświadczenia. Ja grałem pierwszą próbę na kartonowych pudłach - wspomina Krzysztof Grabowski, perkusista zespołu Dezerter.
rozwiń zwiń