Sankcje UE i USA wobec Rosji. "To jest bezradność"

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 09:59
Według gości audycji "Komentatorzy" kraje zachodnie nie są w stanie wywrzeć na Rosji wystarczającej presji, by Kreml zrezygnował z przejęcia Krymu.
Audio
  • Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej" i Jerzy Domański z "Przeglądu" o sankcjach UE i USA wobec Rosji (Komentatorzy/Trójka)
Ukraiński wartownik niedaleko punktu kontrolnego przy granicy Krymu
Ukraiński wartownik niedaleko punktu kontrolnego przy granicy Krymu Foto: EPA/IVAN BOBERSKYY

Unia Europejska i Stany Zjednoczone ogłosiły w poniedziałek sankcje wobec osób odpowiedzialnych za konflikt na Krymie. Ameryka wpisała na listę 11 osób, Unia - 21. Nie ma tam mowy o znanych biznesmenach i politykach. Na Kremlu nie zrobiło to wrażenia.

- Widać, że chyba te sankcje nie przestraszyły Rosji. Kilka godzin po ich ogłoszeniu Władimir Putin uznał niepodległość Krymu i jego administracja zapowiedziała rozpoczęcie procedury przyłączenia do Federacji Rosyjskiej - mówi Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".

Według Jerzego Domańskiego z "Przeglądu" te sankcje są wyrazem bezradności wobec działań Moskwy. - Ani Stany, ani Unia Europejska nie mają takich możliwości, by skutecznie powstrzymywać ją w przypadku, kiedy Rosja chciałaby przyłączyć Krym - wyjaśnił. Dodał, że wszelkie reakcje obracają się w sferze dyplomacji, porozumień, nacisków, delikatnej materii, a to za mało.

Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>

Według Michała Szułdrzyńskiego Unia Europejska najprawdopodobniej pogodziła się już z przyłączeniem Krymu do Rosji, a to może zaostrzyć apetyt Kremla. - Ci którzy storpedowali ostrzejsze sankcje będą odpowiedzialni wewnątrz UE za pobłażanie Władimirowi Putinowi, które doprowadza tylko do jeszcze większej jego zuchwałości. Skoro tak miękko zareagował świat na zajęcie Krymu, to ciekawe jak zareaguje na zajęcie Charkowa, Doniecka, Odessy - powiedział publicysta.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Jerzy Domański zwrócił uwagę, że naciski polskich polityków na ostrzejsze sankcje mogą się odbić na naszej gospodarce. - Konsekwencje tej polityki poniesiemy przede wszystkim my. Jesteśmy w tej sprawie państwem frontowym. Nas najbardziej mogą dotknąć ewentualne retorsje ekonomiczne, jeśli chodzi o współpracę gospodarczą. Co powie władza w Polsce ludziom, jeżeli trzeba będzie podnosić ceny? - zapytał. - Poseł Hofman pokrzykiwał w sprawie sankcji, natomiast pierwszy by dusił premiera Tuska i władze, gdyby były skutki ekonomiczne dla społeczeństwa - dodał.

Komentatorzy Trójki zgodzili się, że PO i PiS w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego będą licytować się o politykę wschodnią. - PiS będzie chciał się odróżnić od PO w sprawach ukraińskich. Etap krótkiej współpracy i wspierania intencji rządu jest za nami - powiedział Jerzy Domański.

Rozmawiała Agnieszka Stępień.

Do słuchania "Komentatorów" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o 8.30.

bk, gs

Zobacz więcej na temat: Krym Rosja Ukraina

Czytaj także

Putin uznaje niezależny Krym, sankcje europejskie i amerykańskie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 23:19
Przed południem rozwiązany przez władze w Kijowie parlament Krymu ogłosił niepodległość tej autonomicznej republiki. Deputowani od razu zgłosili swój akces do Federacji Rosyjskiej. Wieczorem Rosja uznała niepodległość półwyspu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Strzały na Krymie. Ukraina szykuje się do wojny? [relacja]

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 22:40
Ministerstwo Obrony Ukrainy zezwoliło swoim żołnierzom na Krymie na użycie broni. To odpowiedź Kijowa na doniesienia o strzelaninie, do jakiej doszło na półwyspie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hofman: premier Tusk popełnił błędy ws. Rosji

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 08:07
Adam Hofman, rzecznik PiS uważa, że działania Unii Europejskiej ws. Ukrainy są spóźnione. - Teraz można się pomodlić - powiedział gość "Salonu politycznego Trójki".
rozwiń zwiń