Debata wokół akt Kiszczaka. Jakie będą jej efekty?

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2016 14:11
W środę IPN ujawnił drugi pakiet dokumentów znalezionych w domu byłego szefa MSW Czesława Kiszczaka. Jakie będą efekty dyskusji, która rozgorzała wokół historii Lecha Wałęsy? Zastanawiali się nad tym publicyści Paweł Lisicki i Grzegorz Osiecki.
Audio
  • Jakie będą efekty dyskusji, która rozgorzała wokół historii Lecha Wałęsy? (Komentatorzy/Trójka)
Dokumenty znalezione w domu szefa MSW z lat 80. gen. Czesława Kiszczaka. Instytut Pamięci Narodowej udostępnił 24 bm. dziennikarzom i historykom drugą partię materiałów znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka. Tym razem jest to dwadzieścia różnych dokumentów, głównie o charakterze historycznym
Dokumenty znalezione w domu szefa MSW z lat 80. gen. Czesława Kiszczaka. Instytut Pamięci Narodowej udostępnił 24 bm. dziennikarzom i historykom drugą partię materiałów znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka. Tym razem jest to dwadzieścia różnych dokumentów, głównie o charakterze historycznymFoto: PAP/Jacek Turczyk

Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy", podkreślił, że dokumenty znalezione u byłego szefa MSW trzeba oceniać w odpowiednim kontekście. Jak zaznaczył, na pewno pokazują one ówczesną pozycję gen. Czesława Kiszczaka, który mógł decydować np. o wydaniu komuś paszportu. Jednak - zdaniem publicysty - większe znaczenie mają dokumenty z pierwszego ujawnionego pakietu, w sprawie przywódcy "Solidarności" i byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

Czy z debaty o teczkach może wyniknąć coś dobrego? - By (jej efekty) były konstruktywne, trzeba byłoby założyć, że obie strony mają pewien wspólny interes publiczny - mówił Paweł Lisicki. Jego zdaniem przy tym problemem jest tu postawa Lecha Wałęsy.

Grzegorz Osiecki z "Dziennika Gazety Prawnej" powiedział, że debatę "nakręca" to, iż jest na nią polityczne zapotrzebowanie. - Zakwestionowanie czy przekreślenie roli Lecha Wałęsy jest jednocześnie (w pojeciu części polityków, red.) "podkopywaniem" III RP i daje podstawy do wprowadzenia zmian - tłumaczył.

Gość audycji zaznaczył też, że IPN powinien dołożyć wszystkich starań, by rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące udostępnionych dokumentów i umieścić je w odpowiednim kontekście.

Lech Wałęsa w swoich oświadczeniach stanowczo zaprzecza oskarżeniom o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. W czasie gdy opublikowano dokumenty, przebywał za granicą. Dokumenty z domu Czesława Kiszczaka udostępnione przez IPN Lech Wałęsa nazwał "sfabrykowanymi z premedytacją materiałami, paszkwilami, pomówieniami oraz kłamstwami". Zapewnił, że nie ma z nimi nic wspólnego. Jak zaznacza na swoim mikroblogu, irytują go "pojęcia strachu, zdrady, przekupstwa, współpracy", które mu się przypisuje. "Mnie to nie dotyczy" - pisze Wałęsa. Zapowiadał, że sprawiedliwości będzie dochodził w sądzie.

***

Tytuł audycji: Komentatorzy  
Prowadzi: Damian Kwiek
Goście: Paweł Lisicki (redaktor naczelny tygodnika "Do Rzeczy"), Grzegorz Osiecki ("Dziennik Gazeta Prawna")    
Data emisji: 25.02.2016  
Godzina emisji: 08:38

agkm/iwo

Czytaj także

IPN przejął dokumenty z domu Czesława Kiszczaka. Kto jeszcze ukrywał sekretne archiwa?

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2016 18:51
Analiza ujawnionych przez żonę Czesława Kiszczaka dokumentów może przynieść zupełnie nowe informacje m.in. o rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB. Co skrywało tajne archiwum? Czy materiałów mogło być więcej?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lech Wałęsa domaga się kopii dokumentów, które stawiają go w złym świetle

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2016 15:45
Były prezydent na swoim mikroblogu nazywa stawiające go w złym świetle pisma dokumentami, "które Wam się nie podobają, które są brzydkie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dokumenty z domu Czesława Kiszczaka. List o zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2016 23:59
Wśród upublicznionych przez IPN dokumentów znajdują się fragmenty listu Czesława Kiszczaka do nieznanej osoby. Obarcza on odpowiedzialnością za zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki nadgorliwych funkcjonariuszy bezpieki.
rozwiń zwiń