Jednośladem do przeszłości

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2012 12:11
Z racji ukazania się pięknego, półalbumowego wydania książki "Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko” pióra Tomasza Szczerbickiego, powrócimy w najbliższym "Wehikule" do tematu, którego dotknęliśmy w naszej audycji półtora roku temu.
Jedna z ilustracji w książce Tomasza Szczerbickiego Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko
Jedna z ilustracji w książce Tomasza Szczerbickiego "Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko” Foto: fot. mat. promocyjne/tomasz-szczerbicki.pl

A zatem: jakie były w Polsce lat 60. i 70. JEDNOŚLADY? Ile kosztowały, jak się je kupowało i utrzymywało, skąd brało się benzynę (stacji benzynowych było czterokrotnie mniej niż dzisiaj, całodobowych prawie w ogóle)? W jakich okolicznościach motocykl zmienił się z obiektu westchnień w pojazd pogardzany (żeby znów, dzisiaj, stać się przedmiotem marzeń)?

/

O tym będziemy rozmawiać z Tomaszem Szczerbickim, słuchając oczywiście fragmentów audycji archiwalnych oraz piosenek, wśród których znajdą się co najmniej dwie perełki. Pierwszą stanowić będzie cover przeboju "Reach Out (I’ll Be There)", który powstał w 1966 roku, ale rozsławiła go znowu (także w polskich dyskotekach lat 70.) Gloria Gaynor – u nas wykona go z towarzyszeniem zespołu Tarpany imigrant z Francji, używający pseudonimu Rene Glaneau, nota bene chyba najstarszy z prezentowanych w "Wehikule" artystów (ur. 1928, zm. 1997). Druga perełka – to świetna funkowa piosenka Haliny Frąckowiak z przełomu lat 1976/1977, z niejasnego powodu nigdy nie zremasterowana, nie przeniesiona na CD, i chyba przez to kompletnie zapomniana.
Zapraszamy, jak zwykle w sobotę po osiemnastej

Agnieszka Obszańska i Jerzy Sosnowski

Czytaj także

Marzenia o czterech kółkach

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2011 21:12
W latach sześćdziesiątych tylko nielicznych Polaków stać było na własny samochód. Już posiadanie motocykla było czymś nobilitującym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trójkowy Rower Czasu

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2012 13:08
Ta majowa impreza elektryzowała cały kraj. W porze, kiedy radio i telewizja nadawały relacje – wyludniały się ulice, jak w czasie telewizyjnej Kobry.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Winnetou, Bonanza i polski rock and roll

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2012 12:11
W końcu lat 80. Ministerstwo Oświaty postanowiło zachęcić młodzież do czytania, wprowadzając do lektur szkolnych opowiadania amerykańskie Henryka Sienkiewicza, które miały prawo kojarzyć się dzieciom z westernami.
rozwiń zwiń