Smutek rzeźnika, czyli prawda o PRL-u

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2012 14:12
Jak wyglądało naprawdę – bez zakłamania socrealizmu – życie codzienne w Polsce latach 60.? Reportaże Janusza Krasińskiego to niezwykły dokument z epoki, przejmujące świadectwo o ludziach i miejscach.
Audio
  • Dyskusja o książce Janusza Krasińskiego "Metafizyka uboju"
Fragm. okładki książki Janusza Krasińskiego Metafizyka uboju, Wydawnictwo Arcana
Fragm. okładki książki Janusza Krasińskiego "Metafizyka uboju", Wydawnictwo ArcanaFoto: mat. prasowe

Reportaże te pisałem dla różnych redakcji. Nie ingerowała też cenzura, no raz jeden. Były to pierwsze lata po Październiku, więc jakoś swobodniej. Dopiero przy wydaniu pierwszego zbioru telefon do wydawnictwa w sprawie tytułu: Metafizyka uboju?! Dlaczego uboju? Kogo autor miał na myśli? Jednak w środku puszczono tytuł. Nie przeszedł tylko na okładce. Teraz oddaję Czytelnikowi do rąk ten dokument z lat PRL-u pod budzącym niegdyś niepokój tytułem. (ze wstępu Autora)

Autor tych opowieści to człowiek o bogatym życiorysie: w czasie wojny był członkiem Szarych Szeregów, walczył w Powstaniu Warszawskim, był więziony w Oświęcimiu oraz w Dachau. Po wojnie, oskarżony o rzekomą konspirację, trafił do więzienia, gdzie przebywał aż dziewięć lat (1947-1956). Po wyjściu na wolność rozpoczął pracę jako dziennikarz, w niedługim czasie dał się poznać jako interesujący prozaik, dramatopisarz, reportażysta, autor słuchowisk radiowych i adaptacji teatralnych (w latach 1960-1966 był reporterem i redaktorem w Redakcji Słuchowisk Teatru Polskiego Radia).
Zebrane w tomie "Metafizyka uboju" reportaże powstały w 2. poł. lat 60. – Janusz Krasiński jeździł po kraju, opisując oglądaną rzeczywistość ówczesnej Polski. Tematyka tych tekstów: praca i życie codzienne zwykłych ludzi, zbliża je – zauważył w Dwójce Tomasz Burek – do panującej w latach 50. literatury socrealistycznej. Jednak świat widziany przez twórców socrealizmu był tendencyjny, a przez to zakłamany. – Krasiński korzysta w pewnym sensie z tej konwencji, ale jest autentyczny, a przy tym: zakorzenia swoje pisanie w tradycji literackiej – mówił krytyk, wskazując choćby na obecną, jego zdaniem, aluzję do jednego ze słynnych wierszy Grochowiaka.
– Janusz Krasiński przeprowadza nas przez huty, kopalnie rzeźnie, transporty bydła. Pokazuje nam coś, w czym żyliśmy: zmarnowane szanse ludzi, którzy chcieli coś zrobić, straszliwą prowizorkę, łataninę, bylejakość, znój, który się nie opłaca. PRL szary i przerażającym beznadzieją – opowiadała o książce Iwona Smolka, podkreślając szczególną, przejmującą obecność swoistej empatii, współczucia, jakie ujawniają się (gdzieś podskórnie, nie bezpośrednio), w spojrzeniu reportażysty. Bo nie ma w tych reportażach miejsca na osobiste doznania autora, prawie nie występuje reporterskie "ja". Czytelnik od razu, bez zbędnego wprowadzania, znajduje się w kręgu opisywanych zdarzeń i ludzi. To właśnie pozwala mu spojrzeć na opisywaną rzeczywistość nie po dziennikarsku, ale od wewnątrz, jakby od dawna pracował i żył razem z nimi.
Warto jeszcze dodać, że w reportażach tych jest coś z pogranicza opowiadań. Opowiadań o rzeczach niezmyślonych, zwykłych, a jednak dramatycznych. Lapidarność tej prozy, którą miejscami można uznać za poetycką oraz precyzja w określaniu zjawisk, podnosi reportaże Krasińskiego do rangi utworów literackich.
O książce Janusza Krasińskiego rozmawiali Iwona Smolka oraz Tomasz Burek i Piotr Matywiecki. Zapraszamy do wysłuchania dyskusji.

Czytaj także

"Stojąca na ruinie" Jacka Łukasiewicza

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2012 01:01
W pierwszym niedzielnym "Tygodniku literackim" proponujemy dyskusję wokół nowego tomiku znanego poety i krytyka literackiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małgorzata Baranowska "Wracam na Ochotę"

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2012 10:59
Iwona Smolka oraz jej goście rozmawiają o ostatniej "warszawskiej" książce zmarłej w styczniu br. cenionej poetki i eseistki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przemyśleć życie jeszcze raz

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2012 16:30
Niezwykła podróż ku przeszłości, ku wspomnieniom i dawnym przeżyciom - to ona stała się dla dotkniętego przez nieuleczalną chorobę Tony'ego Judta ucieczką od bólu i cierpienia.
rozwiń zwiń