Ślimaki po burgundzku

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2011 17:05
Ponoć Amerykanie i Francuzi mają jedną wspólną cechę – niczego nie wyrzucą, co da się zjeść i dlatego ci pierwsi, nieco pozbawieni kulinarnej finezji, wymyślili Big Macki, a ci drudzy zajadają się żabimi nóżkami i ślimakami.
Audio

W Burgundii można ślimaki żyjące na dziko zbierać tylko w jednym miesiącu w roku, w lipcu, co jest wybitnym symbolem złośliwości biurokratów. Lipiec to bardzo upalny miesiąc i aby takiego delikwenta, ślimaka nie biurokratę, złapać, trzeba wstać bardzo wcześnie.

Ślimaki hodowlane zbiera się bez ograniczeń. Jednak przez trzy tygodnie i tym dzikim i tym z hodowli trzeba zafundować ostrą dietę odchudzającą. Karmi się je jedynie mąką kukurydzianą, aby je oczyścić i ziołami, bo wtedy pachną rozmarynem czy tymiankiem.

Ślimaki podać możemy z masłem, czosnkiem i posiekaną pietruszką. Po burgundzku. Do tego przydatne może być dobre białe wino. Ślimaki powinny być posiekane. Dorzucić należy je do mocno podgrzanego na patelni czosnku i pietruszki. Potem z tego lepi się kulki obtaczane w panierce – mąka, roztrzepane widelcem jajko i tarta bułka. Kładziemy to do frytkownicy nastawionej na 180 stopni. Do tego smacznym dodatkiem może okazać się „veloute”, coś w rodzaju gęstej zupy grzybowej ze śmietaną i z grzybami świętego Jerzego. Grzyby nadają ślimakom ciekawego smaku.

Aby wysłuchać całej audycji, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Kulisy Kulinarnej Akademii" można słuchać w poniedziałki o 7.40 oraz w czwartki o 16.50.

Czytaj także

Łosoś w kapuście

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2011 17:05
W Kanadzie mieszają się wpływy kulinarne amerykańskie i francuskie. Inaczej gotuje się w Quebecu, gdzie wiele potraw smakuje tak samo jak we Francji. W anglojęzycznej części kuchnia znalazła się pod brytyjskim wpływem, tam na śniadanie podaje się jajka na bekonie – mówi Kanadyjka Marie-Jose.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jagnięcina

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2011 17:00
- My w Katalonii jemy je od stuleci, tak samo jak Francuzi. Moja mama chodzi do lasu i po deszczu zbiera ślimaki. Jednak smakuje mi wiele potraw, mięsnych i z ryb, których wcześniej nie znałam. Dzisiaj wyśmienita była jagnięcina – mówi Ana z Barcelony.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małże św. Jakuba rządzą w Katalonii

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2011 10:25
Typowym przysmakiem katalońskim, którego nie znajdziemy w innych rejonach Hiszpanii jest chleb z rusztu, który smarujemy pomidorem i posypujemy solą. Jest to dodatek do wszystkich dań.
rozwiń zwiń