Kampania wyborcza w rytmie czardasza

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2018 18:00
Czardasz, taniec, cechuje się przyspieszeniami, zmianami dynamicznymi, rytmami punktowanymi i synkopami. Dobra kampania wyborcza powinna cechować się tym samym, by wyborca był usatysfakcjonowany, oddając głos.
Audio
  • Wybory parlamentarne na Węgrzech (3 strony świata/Trójka)
Viktor Orban
Viktor OrbanFoto: Northfoto/Shutterstock.com

Kampania w rytmie czardasza rozpoczęła się na Węgrzech. "Zachód otwiera drogę emigracji, co doprowadzi do upadku chrześcijaństwa i rozprzestrzenianiu się islamu" - mówi, idąc w pierwszej parze w tym czardaszu ze swoja partią, Wiktor Orban.

– Fakt, że kampania wyborcza wystartowała teraz, świadczy o tym, że jest to próba odwrócenia uwagi od reszty programu. Kryzys imigracyjny na Węgrzech się skończył w 2015 roku przez budowę płotu granicznego. Obecnie mamy stałą narrację, której bohaterem jest George Soros. Język tej kampanii trochę się radykalizuje przed wyborami. Oczywiście, Budapeszt ma inne problemy, na przykład ze służba zdrowia i edukacji, ale trudno jest w tej chwili znaleźć ich rozwiązanie. Niemniej, to główna siła polityczna dyktuje tam tematy dyskusji i opozycja nie ma siły przebić się z poważniejszymi tematami tak, żeby się nimi zająć – mówi dr Dominik Héjj z portalu Kropka.hu.

Jak będzie się rozwijała ta kampania wyborcza? Czy na Węgrzech może dojść do politycznego trzęsienia ziemi? Zapraszamy do słuchania dołączonej audycji.

***

Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Ernest Zozuń
Gość
: dr Dominik Héjj (portal Kropka.hu)
Data emisji: 20.02.2018
Godzina emisji: 16.44

ml


 


Czytaj także

Negocjacje w sprawie Brexitu

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2018 14:00
Ministrowie do spraw europejskich 27 krajów przyjęli w poniedziałek wytyczne do negocjacji z Wielką Brytanią, dotyczące okresu przejściowego po Brexicie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jaka przyszłość czeka Juliana Assange'a i WikiLeaks?

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2018 07:00
Brytyjski sąd nie zgodził się uchylenie nakazu aresztowania założyciela serwisu WikiLeaks. Przez następne lata Julian Assange będzie mógł oglądać Londyn jedynie przez okna ekwadorskiej ambasady. 
rozwiń zwiń