X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Konflikt na słowa czy wstęp do wojny?

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2018 17:00
"Szykuj się Rosjo, nasze pociski nadlecą" – tak pisał na Twitterze prezydent Donald Trump, nazywając przy okazji Baszara al-Asada "zwierzęciem".
Audio
  • Zaostrzające się stosunki USA i Rosji (3 strony świata/Trójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com

Od końca zimnej wojny Rosja i USA nie groziły sobie tak otwarcie użyciem siły. Wszystko w kontekście konfliktu w Syrii. Czy to jedynie wojna na słowa, czy jednak balansowanie na granicy wojny?

Prezydent Francji ogłosił, że Paryż dysponuje dowodami, że za użyciem broni chemicznej w ostatni weekend stały wojska syryjskiego reżimu. Te konsekwentnie odrzucają oskarżenia. Kilka dni temu świat obiegły szokujące zdjęcia zagazowanych mieszkańców miasta Duma w okolicach Damaszku. Wiadomo, że życie w mękach straciło kilkadziesiąt osób, w tym wiele dzieci.

Najostrzej zareagowały Stany Zjednoczone. Prezydent Trump, który początkowo zapowiedział odwet, łagodzi stanowisko. W swoim stylu na Twitterze napisał, że "do ataku może dojść bardzo szybko lub bardzo późno". Krok w tył, przynajmniej w sferze werbalnej, robi też Rosja. "Uważamy, i zawsze tak myśleliśmy, że kluczowe jest to, by uniknąć jakichkolwiek kroków, które prowadziłyby do eskalacji napięcia w Syrii. Miałoby to destrukcyjny efekt na cały proces pokojowy w kraju" – mówił rzecznik Kremla. Tymczasem na scenę wkracza jeszcze jeden niebagatelny gracz: nowy amerykański sekretarz stanu – Mike Pompeo, który już zapowiedział twardą politykę wobec Rosji.

– Słyszeliśmy wypowiedź prezydenta Francji, który powiedział "mamy dowód". Warto jednak zobaczyć ten dowód. Nie chcę zasiewać wątpliwości, ale pamiętajmy, że w 2002 roku sekretarz stanu Colin Powell pokazywał fiolki z bronią masowego rażenia. Załóżmy, że politycy wyciągnęli z tej lekcji naukę. Pamiętajmy jednak, że Asad już dwukrotnie użył takiej broni. Pytanie brzmi: czy użycie gazów bojowych było w jego interesie? – zastanawia się Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego.

Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji. 

***

Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Marcin Pośpiech
Gość
Artur Wróblewski (znawca stosunków międzynarodowych, amerykanista, Uczelnia Łazarskiego)
Data emisji: 12.04.2018
Godzina emisji: 16.44

ml/mk

Czytaj także

Maile Donalda Trumpa Juniora. Jakie będą ich konsekwencje?

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2017 18:00
- Zarzuty, które pojawiły się ze strony środowisk zbliżonych do Demokratów, że była jakaś koordynacja między administracją Trumpa i osobami z jego otoczenia a działaniami służb rosyjskich, nie miały powiązania. Tutaj ten aspekt się pojawia, dlatego ta sprawa jest taka ważna - ocenia Tomasz Smura z Fundacji Pułaskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojna w Syrii. Trump wpadł w zasadzkę zastawioną przez Rosję?

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2018 17:46
– Trump zagroził atakiem odwetowym na Asada. Na to Rosjanie zagrali bardzo sprytnie. Ustami swojego ambasadora w Libanie zapowiedzieli, że zestrzelą amerykańskie rakiety i ostrzelają wyrzutnie – przypomina Jarosław Kociszewski, mówiąc o konsekwencjach dramatycznych sobotnich wydarzeń w Syrii. 
rozwiń zwiń