Wybory parlamentarne w Chorwacji. Ekspert: socjaldemokraci ponieśli klęskę

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2020 18:58
– W wyborach parlamentarnych w Chorwacji wygrała partia HDZ, a drudzy socjaldemokraci ponieśli klęskę, choć większość sondaży to właśnie ich wskazywała jako zwycięzców. Zdobyli 41 mandatów, czyli 13 mniej niż cztery lata temu – powiedział w Programie 3 Polskiego Radia Mateusz Seroka z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Andrej Plenković, przewodniczący Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ) oraz premier Chorwacji
Andrej Plenković, przewodniczący Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej (HDZ) oraz premier ChorwacjiFoto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

W niedzielę odbyły się wybory parlamentarne w Chorwacji. Wygrała w nich centroprawicowa Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ), która uzyskała 37-proc. poparcie i zdobyła 66 miejsc w 151-osobowym Zgromadzeniu Chorwackim. Drugie miejsce zajęła oparta na na Socjaldemokratycznej Partii Chorwacji (SDP) koalicja Restart – zagłosowało na nią 24,9 proc. wyborców, co dało jej 41 mandatów. Wynik ten dla jej polityków jest ogromnym negatywnym zaskoczeniem, bo otrzymała 9 punktów procentowych i 13 mandatów mniej niż poprzednio w 2016 r.

chorwacja wybory pap 1200.jpg
Chorwaci wybrali parlament. Wstępne zwycięstwo centroprawicy

Posłuchaj
12:19 PR3_AAC 2020_07_06-16-45-45.mp3 Wybory parlamentarne w Chorwacji. Mateusz Seroka: wygrana HDZ, klęska socjaldemokratów (3 strony świata/Trójka)

 

– Socjaldemokraci ponieśli klęskę. Większość sondaży to właśnie ich wskazywała jako przyszłych zwycięzców. A te, według których wygrywał HDZ, pokazywały o zdobyciu przez to ugrupowanie maksymalnie 60 mandatów – powiedział Mateusz Seroka.

Czytaj także:

Jego zdaniem na taki wynik SDP wpłynęła demobilizacja części wyborców lewicy. – Jedni postanowili nie pójść do urn, bo bali się zachorowania na COVID-19, a drudzy stwierdzili, że nie będą w nich uczestniczyć, protestując przeciwko niedawnemu zachowaniu tej partii. Otóż SDP poparło rozpisanie wcześniejszych wyborów, zanim zostały przyjęte ustawy mające na celu usankcjonowanie pomocy dla Zagrzebia, który w marcu został dotknięty trzęsieniem ziemi. Normalnie, gdyby nie doszło do skrócenia kadencji parlamentarnej w Chorwacji, głosowanie odbyłoby się jesienią – wyjaśniał Mateusz Seroka.

Epidemia "pomogła" HDZ

Gość audycji tłumaczył także, dlaczego wybory odbyły się na początku lipca. – W styczniu Chorwaci wybierali prezydenta. Nową głową ich państwa został Zoran Milanović z SDP, który pokonał Kolindę Grabar-Kitarović z HDZ. Po tej porażce partia ta zaczęła dołować w sondażach, ale kiedy wybuchła epidemia koronawirusa, to politycy Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej zorientowali się, że działania przeciwko rozprzestrzenianiu się COVID-19 mogą przynieść im korzyści. Dlatego, że społeczeństwo dobrze oceniało podejmowane przez nich decyzje. Parlament poparł pomysł o wcześniejszych wyborach i, jak się po niedzieli okazało, formacja HDZ tylko na tym zyskała – powiedział Mateusz Seroka.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Ernest Zozuń
Gość: Mateusz Seroka (Ośrodek Studiów Wschodnich)
Data emisji: 6.07.2020
Godzina emisji: 16.45

bb/gs

Czytaj także

Włochy boją się katastrofy w turystyce. Urlopowicze obiorą kurs na Chorwację?

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2020 11:31
Włoski minister kultury i turystyki Dario Franceschini powiedział, że należy stworzyć wspólne reguły przemieszczania się na terenie Unii Europejskiej. W kraju panuje obawa, że na podstawie bilateralnych umów między państwami UE z wizyty tam zrezygnują miliony turystów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nietypowa prezydencja. Chorwacja kończy półroczne przewodnictwo w UE

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2020 02:57
Od środy pracami Wspólnoty będą kierować Niemcy, które przejmą przewodnictwo od Chorwacji. Prezydencja tego kraju miała nietypowy przebieg, jej plany pokrzyżowała pandemia koronawirusa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Film z poparciem dla premiera Chorwacji. Rzecznik KE: to pomyłka

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2020 16:27
Szefowa KE Ursula von der Leyen znalazła się w ogniu krytyki za zrealizowany w budynku Komisji film, w którym wyraża polityczne poparcie dla partii premiera Chorwacji Andreja Plenkovicia. Wideo opublikowano na dwa dni przed wyborami w tym kraju. KE mówi o "pomyłce", ale nie przeprasza.
rozwiń zwiń