Chiny kolonizują Afrykę?

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2013 18:00
Nowy prezydent Chin Xi Jinping w swoją pierwszą zagraniczną podróż wyruszył do Rosji i Afryki. Po dwóch dniach spędzonych w Moskwie ruszył do Tanzanii, RPA i Republiki Konga.
Audio
  • Afryka coraz ważniejsza dla Chin (Trzy strony świata/Trójka)
Chiński prezydent Xi Jinping i Jakaya Kikwete, prezydent Tanzanii
Chiński prezydent Xi Jinping i Jakaya Kikwete, prezydent TanzaniiFoto: PAP/EPA/STRINGER

 W Tanzanii podpisał 16 różnych umów gospodarczych, m.in. dotyczących przebudowy szpitali i portów.
Tomasz Sajewicz, korespondent Polskiego Radia w Pekinie, mówi, że Pekin wspiera państwa afrykańskie nie od dziś. – W ostatnim dziesięcioleciu władze Chin w szczególny sposób dbały o rozwój relacji z Afryką. Chińska gospodarka polegała m.in. na sprowadzanych z tego kontynentu surowcach naturalnych.  W zamian Pekin oferował wielu państwom afrykańskim preferencyjne kredyty i wsparcie w rozwoju infrastruktury – wyjaśnia.
Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".
Niektórzy obserwatorzy zarzucają Pekinowi, że stosunki chińsko-afrykańskie są bardzo jednostronne. Mówi się, że Chiny "wysysają” ropę, eksploatują inne surowce, a w zamian budują infrastrukturę i sprzedają przetworzone produkty przemysłowe.
Radosław Pyffel, szef Centrum Studiów Polska-Azja, przyznaje, że Chińczycy nie dbają o środowisko naturalne Afryki.  Nie przejmują się też demokratyzacją czy przestrzeganiem praw człowieka na tym kontynencie. – Nie zwracają na to w ogóle uwagi i to bardzo różni je od Europy. Wydaje mi się, że ten czsty pragmatyzm, jest przyczyną chińskiego sukcesu  – mówi gość "Trzech stron świata”.

Audycję przygotował i prowadził Łukasz Walewski.
Audycji "Trzy strony świata" można słuchać w każdy poniedziałek i środę o godz. 16.45. Zapraszamy!

Zobacz więcej na temat: Afryka Chiny

Czytaj także

Chiny: walka z korupcją zamiast demokracji

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2012 14:23
- Obywatele Chin coraz bardziej naciskają nie tyle na wolności i swobody, co na jakość życia i chcą, by władza im to zapewniła. Rządzący wiedzą, że bez wyeliminowania korupcji nie będzie to możliwe - uważa Radosław Pyffel z Centrum Studiów Polska-Azja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Władzę w Chinach przejmuje nowe pokolenie

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2012 09:56
- Nowy lider Komunistycznej Partii Chin Xi Jinping to z jednej strony konserwatysta i zwolennik teorii maoistowskiej, a z drugiej sympatyk działań prorynkowych. Trudno dziś powiedzieć, jak szybko będzie chciał zmienić gospodarczy model Chin - komentuje Justyna Szczudlik-Tatar (PISM).
rozwiń zwiń