Relacje USA-Chiny. Czekają nas kolejne tarcia?

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 14:07
W Anchorage na Alasce zakończyły się w piątek dwudniowe amerykańsko-chińskie rozmowy wysokiego szczebla. – Chińczycy przyjęli pozycję ofensywną i postanowili otwarcie zakwestionować jakiekolwiek prawa USA do pouczania Chin, zaprowadzania porządku międzynarodowego. Generalnie rzecz biorąc, Chiny powiedziały Stanom Zjednoczonym: zajmujcie się swoim podwórkiem – ocenia Jarosław Guzy z działu zagranicznego Polskiej Agencji Prasowej. 
Sekretarz stanu USA Antony Blinken
Sekretarz stanu USA Antony Blinken Foto: PAP/EPA/FRANCK ROBICHON / POOL
putek epa09082234 1200.jpg
"Gdy nadejdzie właściwy czas". Biały Dom odpowiada na zaproszenie Putina do rozmowy
Rozmówca Michała Żakowskiego zwraca uwagę, że chińskie wypowiedzi i te wcześniejsze, i te podczas rozmów, to pewna nowość. – Widać było, że jest to przygotowana strategia, a nie reakcja na słowa Blinkena – dodaje. Amerykański sekretarz stanu poruszył na początku spotkania bilateralnego tematy drażliwe dla strony chińskiej – prześladowanie Ujgurów, a także sytuację Hongkongu i Tajwanu. 
Posłuchaj
48:17 2021_03_20 14_07_48_PR3_Swiat_i_ludzie.mp3 Początek kolejnych napięć czy jednak szansa na przełom? Stosunki amerykańsko-chińskie (Świat i ludzie/Trójka)
 
Zdaniem dr. Tomasza Gajownika obecne ostre wypowiedzi obu stron to możliwe badanie gruntu pod przyszły kompromis, na jakich zasadach zostanie zawarty i jakie będą jego granice. – Być może ta ofensywna strategia, którą podjęły obie strony, jest wypracowywaniem pola, na które będą się mogły wycofać obie strony – spekuluje gość audycji "Świat i ludzie". 
Eksperci rozmawiali także o tym, dlaczego Joe Biden nazwał Putina "killerem" i czy ta wypowiedź może mieć konsekwencje dla stosunków amerykańsko-rosyjskich. 
CBS Evening News/Russia lashes out after Biden calls Putin a killer
1200 (1).jpg
"Nienawiść nie może zadomowić się w Ameryce". Biden i Harris potępili przemoc na tle rasistowskim
W audycji ponadto:
  • Wielka Brytania zmienia politykę zagraniczną na "bardziej odpowiadającą" współczesnym czasom – zapowiada Boris Johnson. To oznacza, że zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa jest Rosja, a dla gospodarki – Chiny;
  • Co się dzieje z chadekami w Niemczech? CDU przegrało wybory lokalne w Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynacie. Ich sondaże lecą w dół, a Niemcy uważają, że nastąpi koniec władzy tej partii i CSU po wyborach we wrześniu tego roku, 
  • Izrael przed wyborami – czy "niezatapialny" dotąd Benjamin Netanjahu przetrwa kolejne już głosowanie w tym kraju;
  • Wielki Zielony Mur na południe od Sahary – ma mieć ponad 8 tysięcy kilometrów i kosztować 15 miliardów dolarów. Po co Afryce inwestycja w tak ogromny pas roślinności?

***

Tytuł audycji: Świat i ludzie
Prowadzi: 
Michał Żakowski
Goście: dr Tomasz Gajownik (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie), Jędrzej Czerep (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)
Data emisji: 20.03.2021
Godzina emisji: 14.07

gs

Czytaj także

Co dalej z relacjami USA-Iran. Nowe otwarcie Joe Bidena?

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2021 19:45
Amerykanie zaatakowali proirańskie milicje w Syrii. To odwet za ataki na bazy wojskowe USA w Iraku. To pierwsza wojskowa decyzja nowego prezydenta Joe Bidena. – To jest gest pokazujący, że mimo pewnej otwartości na powrót do porozumienia atomowego z Iranem, nie ma mowy o jakiejś specjalnej miękkości nowej administracji – ocenia Zbigniew Parafianowicz z działu zagranicznego "Dziennika Gazety Prawnej". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hongkong. Co zmieni nowe prawo wyborcze?

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2021 15:00
Chiny zaostrzają prawo wyborcze w Hongkongu. To ruch mający zapobiegać wyborom polityków z "liberalnych" opcji w tym mieście. Czy to zarazem ostatni akt aneksji Hongkongu i koniec umowy "jedno państwo, dwa systemy"?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy polityka zagraniczna USA się zmieni?

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2021 15:00
Pierwsze swoje wizyty Antony Blinken, sekretarz stanu nowej administracji amerykańskiej, złoży w Seulu i Tokio. A później spotka się na Alasce z delegacją chińską. Co z tego wyniknie i czy Ameryka chce nadal silnie i wyraźnie ograniczać wpływy Pekinu?
rozwiń zwiń