Jerzy Górski: rób swoje, nie spiesz się, nie daj się ponieść emocjom

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2021 02:00
Gdy kochasz to, co robisz, zrobisz to dobrze i będziesz miał z tego satysfakcję – uważa Jerzy Górski. Słynny polski triathlonista, mistrz świata w podwójnym Ironmanie, którego niezwykłe życie przedstawia film "Najlepszy", był gościem tego wydania audycji.
Jerzy Górski podczas jednego ze swoich biegów
Jerzy Górski podczas jednego ze swoich biegów Foto: archiwum prywatne

– Jeśli już czegoś dotykam, to chcę to zrobić najlepiej, jak potrafię i nie ma w tym momencie rzeczy, które bym odpuścił. To staje się istotą mojego życia – mówił Jerzy Górski w rozmowie z Dariuszem Urbanowiczem. Gość "Sportowej Trójki pod Księżycem" już od dziecka wykazywał się nadzwyczajną ambicją. – Nie umiejąc grać w piłkę, chciałem być najlepszy na boisku, wszedłem też na największe drzewo, jakie było w okolicy, choć sam nie potrafiłem już z niego zejść.

Drugą cechą charakteru Górskiego jest umiłowanie wolności. To ono sprawiło, że w latach 60. dołączył do ruchu hipisowskiego, propagującego wolnościowe hasła. Niestety, za sprawą hipisów zetknął się z narkotykami, które ściągnęły go na dno. Był fizycznym i psychicznym wrakiem, trafił też do więzienia. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął do niego szef "Monaru", Marek Kotański.

– Powiedział mi: jak będziesz w moim ośrodku, to będziesz wolny. Będziesz mógł się uczyć, będziesz mógł różne rzeczy robić, sam będziesz o tym decydował. Ta wolność mnie kupiła i zainspirowała. Pomimo tego, że byłem totalnie zniewolony, to ona wygrała, bo ja chciałem jej dotknąć. Dotknąłem i trwa to do dzisiaj.

Będąc podopiecznym "Monaru", Górski zainteresował się na poważnie sportem. Zaczął od prostych treningów, by w 1990 roku zdobyć tytuł mistrza świata w podwójnym Ironmanie, morderczej odmianie triathlonu, gdzie do przepłynięcia jest ponad 7 kilometrów, kolejne 360 kilometrów trzeba przejechać na rowerze, a na koniec przebiec dwukrotny dystans maratonu, czyli ponad 84 kilometry. – Chciałem go ukończyć i wypaść jak najlepiej. Bałem się nastawić na to, że mogę wygrać – tak gość "Sportowej Trójki pod Księżycem" wspominał te ekstremalnie trudne zawody, rozgrywane w Stanach Zjednoczonych.

Zwiastun filmu "Najlepszy", źródło: YouTube / Kinoholicy

Niezwykłe koleje losu Jerzego Górskiego i jego heroiczną walkę sportową opisał Łukasz Grass w książce "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", wydanej w 2017 roku. Mogliśmy oglądać je również w filmie "Najlepszy" Łukasza Palkowskiego, z tego samego roku. Jaka jest metoda mistrza na odnoszenie tak wielkich sukcesów? – Rób swoje, nie spiesz się, nie miej emocji – streszcza swoją filozofię Górski.

Triathlonista zwraca też uwagę na konsekwencję w działaniu i nieodpuszczanie bez względu na okoliczności. – Na początku tej drogi przede wszystkim trzeba chcieć i trzeba zacząć to robić. Z czasem, gdy stajesz się coraz lepszym, przychodzą inne rzeczy. Wielokrotnie widzę, jak ludzie mają najlepsze rowery i nie wiedzą, jak na nie wskoczyć, widać, że to nie jest wytrenowane.


Posłuchaj
114:44 2021_06_18 00_05_47_PR3_Sportowa_trójka_pod_księzycem_jerzy_górski.mp3 Niezwykłe życie Jerzego Górskiego (Sportowa Trójka pod księżycem)

 

Górski, który w trudnym okresie życia otrzymał pomoc, dziś sam pomaga innym, m.in. organizując zawody biegowe w zakładach karnych. Jego zdaniem, półmaraton na spacerniaku może mieć duże znaczenie dla psychiki biorących w nim udział więźniów. – Oni biegają, bo to daje im wolność. Przez tę godzinę czy półtorej po prostu są w innym świecie – mówił gość Dariusza Urbanowicza, dodając, że nawyki sportowe zdobyte za kratami mogą pomóc osadzonym również w przystosowaniu się do życia po opuszczeniu więziennych murów.   

Równie ważną rolę, jak sport, odgrywa w życiu Jerzego Górskiego muzyka. – Muzyka jest częścią mojego życia. Słucham jej, kiedy jestem zmęczony po pracy czy po treningu. Słucham muzyki, która wywołuje we mnie emocje, nakręca mnie i daje mi siłę. Myślę, że każdy, niezależnie od tego, jaki gatunek muzyki lubi, jeśli go ona dotyka, dostaje dużą siłę.  

W programie można było usłyszeć kilka ulubionych utworów Górskiego, m.in. "Whole Lotta Love" Led Zeppelin, "I Want To Know What Love Is" Foreigner i "Don't Give Up" duetu Peter Gabriel & Kate Bush.

Peter Gabriel & Kate Bush - "Don't Give Up", źródło: YouTube / Peter Gabriel

– Ja jestem teraz na takim etapie, że nic nie muszę nikomu udowadniać. To jest fantastyczne. Rozmawiam sam ze sobą i wiem, co chcę zrobić. Ale to nie znaczy, że jestem najlepszy i najsilniejszy. Mam problemów po uszy i muszę je rozwiązywać – powiedział pod koniec audycji 68-letni Górski. 

***

Tytuł audycji: Sportowa Trójka pod Księżycem
Prowadzą: Dariusz Urbanowicz
Goście: Jerzy Górski (sportowiec, trener)
Data emisji: 18.06.2021
Godzina emisji: 00.04

kc/kr

Czytaj także

Trzeba być gotowym na radość, ale i na najgorsze

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2021 02:15
Rzadko się zdarza, aby w "Sportowej Trójce pod Księżycem" gościła pięcioosobowa rodzina, która poświęca się jednej pasji. Pasji, która łączy w sobie różne aspekty: niesienie ludziom pomocy, sport, a nawet rozrywkę – ratownictwo wodne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Rogowska: Jestem spełnionym sportowcem

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2021 02:10
– Z sentymentem patrzę na lata, które spędziłam na skoczni. Podczas kariery udało mi się osiągnąć wiele marzeń i celów, które sobie założyłam. Można powiedzieć, że jestem zawodniczką spełnioną pod kątem sportowym. Były sukcesy, były też porażki, ale ze wszystkiego wychodziłam obronną ręką i udawało mi się dążyć do tego, co zaplanowałam.  – O miłości do Grecji, sportowych emocjach i roli mamy, w audycji "Sportowa Trójka pod Księżycem" opowiadała tyczkarka, Anna Rogowska.
rozwiń zwiń