Aktor, który chce więcej

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2011 13:31
- Decyzja o pójściu na reżyserię nie pojawiła się nagle. Już gdy zdawałem na Wydział Aktorski zastanawiałem się, czy to TA droga – mówi Marcin Hycnar, aktor, student Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie.
Audio

Amatorsko - zanim jeszcze dostał się do Akademii Teatralnej w Warszawie - pisał teksty, które sam reżyserował i odgrywał w nich role. W 2006 roku Marcin Hycnar ukończył studia aktorskie, a po kilku latach praktyki …

- Pomyślałem, że stać mnie na wzięcie odpowiedzialności za całość. Lubię robić to, co robię profesjonalnie – wyjaśnia powody, dla których znalazł się na Wydziale Reżyserii.

Wśród reżyserów, od których wiele się nauczył wymienia Agnieszkę Glińską i Jana Englerta. – Ważne było spotkanie z Jerzym Jarockim, to taka reżyseria bardzo perfekcyjna, precyzyjna, taka szkoła pokory - podkreśla. Ceni sobie także współpracę z reżyserką spektakli teatralnych Bożeną Suchocką.

- Bardzo jestem ciekaw Marcina Hycnara jako reżysera, wiedziałem, że zaczął studiować ten kierunek, więc jego kandydatura mnie nie zaskoczyła - mówi Paweł Sztarbowski, krytyk  z Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego.
 

Marcin wystąpił w wielu polskich filmach i serialach. Jest także aktorem Teatru Narodowego w Warszawie i jednym z najchętniej i najczęściej zatrudnianych aktorów dubbingowych młodego pokolenia. Obecnie studiuje na pierwszym roku Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie.

Aby usłyszeć, nad czym obecnie pracuje Marcin-reżyser, wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Spotkania z "Wykrywaczem Talentów" na antenie Trójki w kolejne wtorki ok. godz. 17.20. Zapraszamy.

(asz)

Czytaj także

Demoniczna gra z samym sobą

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2010 11:00
"Kreacja" to nowa propozycja Teatru Narodowego w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Lawrence & Holloman" zobacz nasz materiał wideo z próby!

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2011 10:00
- Ta sztuka pokazuje jak bardzo boli nas sukces sąsiada. Jeśli u innych dzieje się coś pozytywnego, to zazwyczaj bardzo boleśnie to znosimy – zdradza reżyser Grzegorz Chrapkiewicz.
rozwiń zwiń