Miłosna pułapka. Jak nie dać się oszukać w sieci?

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2021 12:15
W sieci coraz częściej pojawiają się opowieści o miłosnych oszustwach. Schemat na ogół jest ten sam: przystojny, dobrze sytuowany mężczyzna zaczyna interesować się kobietą poznaną w mediach społecznościowych. Wymieniają mnóstwo wiadomości, wytwarza się między nimi więź, a później, pod jednym z wielu pretekstów, dochodzi do wyłudzenia pokaźnej sumy pieniędzy. Jak nie dać się nabrać? Jak działa mechanizm oszustów? 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

Mimo wielu historii szczegółowo opisanych w sieci wciąż nie brakuje kobiet, które zostały oszukane i wkręcone w internetowe intrygi. Wszystkiemu winna jest samotność oraz potrzeba adoracji i bycia kochanym. 

– Z reguły zaczyna się bardzo niewinnie. Na nasze konto w mediach społecznościowych ktoś wysyła miłą wiadomość i traktuje ją jako przyczółek do rozpoczęcia relacji. Całkiem niedawno sama miałam taką sytuację. Napisał do mnie amerykański przystojny lekarz. Był bardzo miły i wydawał się nie być natarczywy. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. On był jednak bardzo wylewny na swój temat i dużo o sobie opowiadał. To była pierwsza lampka ostrzegawcza, która zapaliła się w mojej głowie – opowiadała Dominika Zajączkowska, ekspert komunikacji.


Posłuchaj
48:52 2021_06_13 11_08_27_PR3_Leniwe_przedpoludnie.mp3 Książę z internetu. Uwaga na oszustów (Leniwe przedpołudnie/Trójka)

 

Adorator z sieci

– Mój nowy znajomy dużo mówił o swoim życiu. Szybko dowiedziałam się, że jest wdowcem, ma pięcioletnią córeczkę i obecnie stacjonuje w Iraku. Podtrzymywał swoje stanowisko, mimo że toczą się tam teraz jedynie działania pokojowe. To również zwraca uwagę. W przypadku kontaktów internetowych warto sprawdzać informacje i starać się orientować w sytuacji geopolitycznej świata – podkreśliła ekspert. 

– Mężczyzna pisał do mnie o różnych porach. Momentami trochę go ignorowałam. Nie uważam, żeby media społecznościowe stwarzały możliwość do zawiązania głębszej relacji. Wielokrotnie zdarza się, że przyjmujemy zaproszenia od osób, których zupełnie nie znamy. To znacznie skraca dystans i stwarza możliwości występowania takich procederów – kontynuowała. 


OSZUSTWO MATRYMONIALNE Jak się bronić przed oszustem? Czy mogę zaufać osobie z sieci? / Pomocny Paragraf

Wyłudzenia finansowe 

– Po mniej więcej dwóch tygodniach wylewność mojego rozmówcy była już całkiem spora. Do tego pojawiała się pewna forma natręctwa i wypytywania. Chciał wiedzieć, dlaczego nie odpisuję, prosił o przesłanie mu zdjęć oraz robił wywiad na temat statusu mojego życia. Pomyślałam wtedy, że ten mechanizm to odpowiedź na syndrom, na który cierpi wiele kobiet. Wiele z nas marzy o księciu. Ten nagle się zjawia, mówi nam miłe rzeczy i nas adoruje. W mojej historii lekarz wysypał się jednak na gramatyce języka angielskiego. W wiadomościach pojawiały się tak rażące błędy, że od początku wiedziałam, iż nie piszę z Amerykaninem. Co więcej, miałam poczucie, że każdego dnia rozmawiam z zupełnie inną osobą – ostrzegała Dominika Zajączkowska.

– Dość szybko pojawiła się prośba, żebym wysłała mu paczkę do Iraku. Sporą kwotę za jej nadanie miało zrekompensować mi zaproszenie do Stanów Zjednoczonych. Mam jednak serdecznego znajomego, który mieszka w Iraku. Dokładnie wiedziałam, że procedura, którą podał mi mój rozmówca, nie jest prawdziwa – dodała.

Oszustwa matrymonialne na żołnierza, lekarza i nafciarza. Nigeryjski przekręt. Film z aresztowania! / Kancelaria Prawna                                                                        

Zorganizowany proceder 

– Zaczęłam szukać informacji na temat tego typu oszustw. Okazało się, że za profilem przystojnego, amerykańskiego lekarza, stała afrykańska szajka mężczyzn, którzy wyłapują w mediach społecznościowych samotne kobiety. Tak jak podejrzewałam, z jednego konta pisało do mnie kilka osób. Gdy zapoznałam się z historiami innych kobiet, zobaczyłam, że te przypadki kończą się tak samo. Na ogół pojawia się pilna prośba o przesłanie pieniędzy, wysłanie paczki lub wsparcie finansowe w leczeniu śmiertelnej choroby – opowiadała.   

– Przeczytałam niezwykłe historie kobiet, które zakochały się tak bardzo, że sprzedawały swoje mieszkania lub się zadłużały po to, by pomóc swojemu narzeczonemu. To kolejna pułapka, na którą trzeba uczulić. Te relacje rozwijają się bardzo szybko. Potrzeba miłości i adoracji jest tak silna, że nie zważamy na irracjonalność tej sytuacji. Wspomniana szajka ma też charakterystyczny proceder. "Lajkuje" zdjęcia naszych znajomych i nawiązuje z nimi relacje. W ten sposób niejako otacza nas i stwarza wrażenie, że osoba, za którą się podszywa, to postać z naszego grona, a więc nie jest kimś zupełnie obcym – zaznaczyła rozmówczyni Anny Popek. 

Zachować czujność 

– Warto być czujnym i uważać na zapalające się w naszych głowach lampki ostrzegawcze. Można też skontaktować się z osobami, które znajdują się w gronie znajomych naszego adoratora. Może się okazać, że w ich przypadku mechanizm działa dokładnie tak samo. Niestety w ten sposób wiele samotnych i zakochanych osób traci całe majątki, które lokowane są na dziwnych, zagranicznych kontach bankowych – przestrzegła Dominika Zajączkowska.

***

Tytuł audycji: Leniwe przedpołudnie
Autorka audycji: Anna Popek
Gość: Dominika Zajączkowska (ekspert komunikacji)
Data emisji: 13.06.2021
Godzina emisji: 11.08

zch/mk

Czytaj także

Czeska mitologia, czyli co wiemy o południowych sąsiadach?

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2021 12:15
Jako narody mamy różne wyobrażenia na temat innych nacji – oczywiście najwięcej z nich dotyczy sąsiadów. Dlatego Polacy chętnie opowiadają o Niemcach, Czechach, a kiedyś także mówili o Rosjanach. Warto czasami zweryfikować te wyobrażenia (czy wręcz mity), tym bardziej, że zazwyczaj są one fałszywe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Położna z Auchwitz-Birkenau

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2021 07:00
Stanisława Leszczyńska, kobieta legenda, jako położna w najstraszniejszym obozie koncentracyjnym przyjęła setki porodów, ratując życie wielu niemowlakom. Jej historię można przeczytać w książce Marii Stachurskiej "Położna. O mojej cioci Stanisławie Leszczyńskiej".
rozwiń zwiń