Czym skorupka za młodu nasiąknie… Jak wyrabiać czytelnicze nawyki u dzieci?

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2021 14:00
Wakacje to okres, kiedy wszyscy mamy czas na lektury i spędzanie czasu tak, jak lubimy. Także dzieci. Jak zachęcić najmłodszych do lektury i sprawić, żeby czytanie nie kojarzyło im się z obowiązkiem? Jakie cechy powinna spełniać dobra literatura dla dzieci?
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay
dzieci czytanie książka 1200.jpg
Książki dla dzieci w pandemii. Katarzyna Domańska: to alternatywa dla siedzenia przed komputerem

Czytelnictwo kwestią wychowania

Można sądzić, że dla dzieci książka już od dawna stoi na przegranej pozycji, a w ich wolnym czasie królują smartfon i komputer. Jak jednak podkreśla pisarka, poetka i autorka książek dla dzieci Marta Berowska, stan czytelnictwa u najmłodszych zależy od wychowania.

– Są środowiska, w których dzieci są przygotowywane do zainteresowania książkami, w których rodzice kupują dzieciom książki i mają czas na to, by im czytać. Znam rodziny, w których książka jest na porządku dziennym, a komputer i telefon są od święta. Niestety są też środowiska, w których książka jest traktowana jak zło konieczne. Jeżeli szkoła żąda, by dziecko coś przeczytało, ono przeczyta to "po łebkach", nie wiedząc, co czyta i po co – powiedziała rozmówczyni Magdaleny Złotnickiej. 

Posłuchaj
37:38 2021_07_18 13_06_53_PR3_Trojka_Literacka.mp3 Najmłodsi i literatura. Jak zachęcić dziecko do czytania? (Trójka Literacka)

 

Lektura sposobem na życie

Jakie kroki więc należy podjąć, by książka przestała być dla dziecka tym "złem koniecznym"? I w tej kwestii przykład idzie z góry. – Dziecko powinno widzieć, jak rodzice czytają, jak odpływają w fascynującą lekturę. Wtedy same zaczynają takiej poszukiwać i odnajdywać w czytaniu przygodę, przyjemność i sposób na życie. Książka może być sposobem na życie i ubolewam, że tak jest coraz rzadziej – stwierdziła Marta Berowska.

Według gościa "Trójki Literackiej" im wcześniej dziecko rozpoczyna swoją przygodę z czytaniem, tym bardziej istotne są dla niego ilustracje. Jak to określa Marta Berowska, ilustracje są rodzajem teatralnego wstępu do lektury. Jednak ciekawe obrazki nie są jedyną cechą dobrej literatury dla dzieci. 

Prawdą i prawem

– Dziecku można i należy opowiadać o wszystkim  o sprawach dramatycznych i bardzo łagodnych. Dziecko przyjmuje wszystko ze szczerą intencją i bardzo nam ufa, w związku z tym nie wolno mu kłamać. Bajka musi kończyć się prawdą i prawem. Każda, nawet najgorsza bajka ze złą czarownicą i niedobrym wilkiem musi skończyć się tak, że zło zostało ukarane, a dobro przedstawione jako rzecz mile widziana i pożądana. Jedno jest ważne  miłosierdzie. Czarownicy nie wolno ściąć na pniu, a wilka należy ułaskawić – mówiła pisarka. 

Michalina Gajewska - Potrzeby czytelnicze dzieci/Fundacja Czas Dzieci

***

Tytuł audycji: Trójka literacka
Prowadzi: Magdalena Złotnicka
Gość: Marta Berowska (pisarka, poetka i autorka książek dla dzieci)
Data emisji: 18.07.2021
Godzina emisji: 13.07

kr

Czytaj także

Ignacy Krasicki: wybitny pisarz oświecenia i wizjoner

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2021 13:06
– Mnie zainteresował przede wszystkim stosunek Krasickiego do języka. Jestem pełna podziwu dla jego sprawności i precyzji językowej, jasności, operowania słowem w sposób jak najbardziej trafny i oddający, myśl, ideę, która leży u podstaw danego utworu – wyjaśnia prof. Teresa Kostkiewiczowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Hłasko. Co wpływało na jego twórczość?

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2021 13:59
Marek Hłasko to jeden z najsłynniejszych polskich pisarzy powojennych. Wydarzenia drugiej wojny światowej i powstania warszawskiego, odcisnęły na nim głębokie piętno. Gdy wyrzucono go ze szkoły, zaczął pracować jako kierowca ciężarówki. Zdobyte w ten sposób doświadczenia, przekuł w jedną ze swoich powieści.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Setki lat później rycerze wciąż fascynują. Dlaczego?

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2021 13:07
– Rycerzy obowiązywał kiedyś specyficzny kodeks postępowania, który w całej historii średniowiecza nigdy nie był skodyfikowany, ale określał w miarę ściśle, co mu było wolno. Z rycerzem, przynajmniej teoretycznie, można było zawrzeć ugodę, do czego nie potrzeba było żadnej umowy prawnej, wystarczyło, że on poświadczył ją swoim słowem i wszyscy mu wierzyli – mówi Jacek Komuda.
rozwiń zwiń