Zygmunt Nowakowski – symbol swojego pokolenia

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2021 13:55
– Kilkanaście jego artykułów pozostanie na zawsze jako ozdoba polskiej publicystyki i myśli politycznej. Niektóre z nich są arcydziełami godnymi Mochnackiego – pisał o Zygmuncie Nowakowskim wybitny poeta Jan Lechoń. Czym na takie opinie zasłużył sobie ten popularny krakowski aktor, dramato- i powieściopisarz, publicysta i radiowiec, a zarazem zapalony kibic Cracovii?
Zygmunt Nowakowski w domu podczas pracy
Zygmunt Nowakowski w domu podczas pracyFoto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Marek Hłasko.Polona 1200.jpg
Marek Hłasko. Co wpływało na jego twórczość?

Naprawdę nazywał się Zygmunt Jan Błażej Tempka i urodził się pod koniec XIX wieku w krakowskiej rodzinie urzędniczej. Studiował polonistykę na UJ, ale równocześnie pobierał naukę w szkole dramatycznej i jeszcze przed I wojną światową trafił na sceniczne deski. Po wojnie zaczął robić karierę sceniczną, jednak na początku lat 30. zaczął zwracać się w kierunku pisania. Tworzył sztuki, powieści, był też błyskotliwym, a zarazem zaciekłym felietonistą. Po wrześniu 1939 roku trafił na emigrację, do Londynu, gdzie zmarł w 1963 roku. Pięć lat później jego prochy wróciły do Krakowa.


Posłuchaj
31:42 2021_09_12 13_10_36_PR3_Trojka_literacka.mp3 Gustaw i Konrad: przemiana Zygmunta Nowakowskiego (Trójka literacka)

– Był pierwszym doktorem filozofii i jednocześnie aktorem w historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale i polskiego aktorstwa. I na pewno to się splatało. Nie było tak, że zerwał z aktorstwem, by zostać pisarzem, czy że zerwał ze sportem, aby być dziennikarzem: wielokrotnie podkreślał, że to była jedność. Można powiedzieć, że te fazy były naturalne, wypływały same z siebie – opowiada dr Paweł Chojnacki, autor książki "Kiedy Zygmunt Nowakowski wróci wreszcie do Krakowa?". – Natomiast na pewno, i to zauważali już współcześni czytelnicy, rytm jego prozy jest aktorski. Czasem nawet szarżuje jak aktor. Był wielkim erudytą i majstrem słowa, jednak nigdy się w tych tekstach nie "zagrywa", jeżeli użyć tego aktorskiego slangu – wskazuje.

– Miał okazję wykorzystać bezpośrednio swoją aktorską praktykę zarówno przed, jak i po wojnie, był bowiem także człowiekiem radia. Przed wojną był jednym z pierwszych lektorów Polskiego Radia w Krakowie. Natomiast po wojnie, od początku lat 50., miał cykl gawęd historycznych "Wieczory pod dębem" i gawęd literackich w Radiu Wolna Europa – dodaje.

– Nowakowski przeżył przemianę podobnie, jak całe jego pokolenie Polaków, którzy urodzili się jeszcze w czasie niewoli, walczyli o wolna Polskę i ją wywalczyli. Cieszyli się z wolnego kraju, martwiąc się o niego i troszcząc, bo nie była to Polska wymarzona, a potem przeżyli tragedię, czyli ponowną utratę niepodległości – tłumaczy Trójkowy gość. – Nowakowski należał do ludzi, którzy nie mieli wątpliwości, że życie jest skomplikowane, ale droga, która łączyła go z Polską, była prosta. Wojna, a dokładnie 3 września, kiedy zmobilizowany opuścił Kraków, dzieli jego życie na dwie części. Przestał być "niedzielnym wesołkiem z IKC-a", jak o sobie mówił, a stał się właśnie zmobilizowany: odnoszę wręcz wrażenie, że tę mobilizację do końca życia uważał za obowiązującą – zastanawia się.

***

Tytuł audycji: Trójka literacka
Prowadzi: Magdalena Złotnicka
Gość: dr Paweł Chojnacki (Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN w Krakowie, autor książki "Kiedy Zygmunt Nowakowski wróci wreszcie do Krakowa?")
Data emisji: 12.09.2021
Godzina emisji: 13.10

pr

Czytaj także

Ignacy Krasicki: wybitny pisarz oświecenia i wizjoner

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2021 13:06
– Mnie zainteresował przede wszystkim stosunek Krasickiego do języka. Jestem pełna podziwu dla jego sprawności i precyzji językowej, jasności, operowania słowem w sposób jak najbardziej trafny i oddający, myśl, ideę, która leży u podstaw danego utworu – wyjaśnia prof. Teresa Kostkiewiczowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Setki lat później rycerze wciąż fascynują. Dlaczego?

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2021 13:07
– Rycerzy obowiązywał kiedyś specyficzny kodeks postępowania, który w całej historii średniowiecza nigdy nie był skodyfikowany, ale określał w miarę ściśle, co mu było wolno. Z rycerzem, przynajmniej teoretycznie, można było zawrzeć ugodę, do czego nie potrzeba było żadnej umowy prawnej, wystarczyło, że on poświadczył ją swoim słowem i wszyscy mu wierzyli – mówi Jacek Komuda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie tylko Hanka Ordonówna. Kabaret dwudziestolecia międzywojennego

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2021 13:06
Ci ludzie, gwiazdy ówczesnego kabaretu, pochodzili z różnych środowisk, ale recepta na sukces była jedna. – Talent, tzw. iskra boża, jak mówił Jarosy, ciężka praca i trochę szczęścia, to nigdy nie przeszkadza. Brali się z pasji, bo nie zawsze były to zainteresowania wyniesione z domu – opowiada Anna Mieszkowska.
rozwiń zwiń