Życie i twórczość Bolesława Prusa

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2021 14:00
W powszechnej świadomości funkcjonuje głównie jako autor "Lalki", lektury szkolnej. Czy na twórczość Bolesława Prusa można spojrzeć szerzej?
Bolesław Prus
Bolesław Prus Foto: FoKa/Forum

Tak naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki. Dlaczego nie tworzył pod prawdziwym nazwiskiem?

– To taka cecha literatów. Aleksander Głowacki był człowiekiem, który urodził się w Hrubieszowie i to na plebanii. Głowaccy mieli w rodzinie księdza, a mama Aleksandra wymagała bardziej fachowej opieki. Z dworu musieli pojechać do miasta, do lekarza. Dzięki jego pomocy poród odbył się szczęśliwie – opowiadał profesor Grzegorz Łęcicki.

– W tej historii mamy do czynienia z osobą, która przybywa do Warszawy po różnych perturbacjach. Przybrał nazwisko Prus dlatego, że to taki był jego herb. Teraz już nie pamiętamy herbów, są one upamiętnione jedynie w niektórych nazwach ulic. Świadczyły one o przynależności do pewnej klasy społecznej. Nie chodziło o majętność, a o tradycję i wychowanie. Posługiwanie się pseudonimem literackim było swego rodzaju zabiegiem kreowania wizerunku. Henryk Sienkiewicz również posługiwał się pseudonimem jako dziennikarz i publicysta. To nie był zwykły kaprys, a obyczaj – tłumaczył.

Posłuchaj
33:05 2021_11_14 13_08_29_PR3_Trojka_literacka.mp3 Życie i twórczość Bolesława Prusa (Trójka literacka)

 

Powstanie styczniowe 

Bolesław Prus brał udział w powstaniu styczniowym. Został ranny podczas potyczki w Białce, co rzutowało na dalsze, poważne problemy zdrowotne. Jak udział w powstaniu zmienił Prusa?

– Powstanie zmieniło go jak każdego, kto bierze udział w walce zbrojnej. To było niezwykle istotne wydarzenie dla polskiej świadomości narodowej. Dla tradycji, w której jesteśmy wychowani również. Bolesław Prus pochodził z rodziny patriotycznej. Jego starszy brat brał udział w konspiracji antycarskiej już na Uniwersytecie w Kijowie. Kiedy wybuchło powstanie, Aleksander Głowacki był uczniem gimnazjum w Kielcach. Uciekł ze szkoły do partii powstańczej. Nikt nie kazał mu tego robić. Młodzi ludzie czuli taką powinność w sobie. To bardzo piękny element młodzieńczego i romantycznego zrywu powstańczego – mówił profesor. 

– Po rozbiciu partii powstańczej na ziemi sandomierskiej, Aleksander Głowacki trafił na Puławy, do domu swojej babci. Znowu szukał kontaktów konspiracyjnych i zaciągnął się do oddziału powstańczego. W jednej z bitew został ranny. Znalazł się w szpitalu i został aresztowany. Następnie wrócił do szkoły uzupełnić wykształcenie średnie. Miał już jednak za sobą inne doświadczenia. Był starszy od reszty kolegów, przeżył walkę polową i więzienie. Dla młodego człowieka musiało być to traumatyczne. Nie był zrozumiany przez tych, którzy żyli troszeczkę inaczej. Doświadczenie powstania styczniowego dla całego tamtego pokolenia było czymś naprawdę istotnym. To kamień milowy, który wyznaczał tamtą epokę – podkreślił gość "Trójki literackiej". 

Twórczość 

– Gdy patrzymy na powieści Bolesława Prusa, bardzo dużo jest tam tropów warszawskich. Pojawia się klasztor szarytek, do którego udała się pomyśleć Madzia z "Emancypantek", czyli zakon Sióstr Miłosierdzia przy stołecznej Tamce. Kupiec korzenny Jan Mincel istniał w Lublinie, jednak z jakich przyczyn Wokulski żeni się z jego żoną w Warszawie. Mamy też bardzo plastyczne opowieści o powiślu i warszawskiej biedocie. Czym była Warszawa w życiu Bolesława Prusa? – zapytała prowadząca audycję, Magdalena Złotnicka. 

– Była jego ogromną miłością. Do stolicy przybył z Hrubieszowa, by się uczyć. Wstąpił do szkoły głównej. Do dziś przypomina o tym tablica na jednym z budynków Uniwersytetu Warszawskiego: "Studentem tej uczelni był Bolesław Prus – słynny i późniejszy pisarz". Poznał Warszawę z różnych stron. Mieszkał przy wielu ulicach i parał się różnych zawodów. Miał w sobie chęć nauki. Rodziny nie było jednak na to stać. Marzył o tym, żeby się uczyć na Uniwersytecie w Petersburgu. Warunki finansowe jednak na to nie pozwalały. Starał się uczyć na tyle, na ile mógł. Musiał się jednak utrzymać. Parał się wielu zawodów, m.in. był również ślusarzem. Marzyła mu się stabilizacja finansowa. Wymyślił, że da mu ją posada kasjera na kolei – powiedział profesor. 

– Jednocześnie zaczął być publicystą. Głosił odczyty o osiągnięciach nauki, zgodnie z ideałami pozytywistycznymi. Robił to, co my dzisiaj nazywamy popularyzacją nauki. Jeździł z tymi odczytami m.in. do Lublina. Zaczął też pisać. Najpierw drobne formy literackie, nowelki, a później powieści. Tych ostatnich nie jest wiele. Zaledwie cztery tytuły: "Placówka", "Lalka", "Emancypantki" i "Faraon". Co ważne, wszystkie z nich zostały sfilmowane. W latach Polski Ludowej nakład utworów Bolesława Prusa wynosił od 15 do 20 milionów. Prus stał się więc jednym z naszych najbardziej poczytnych pisarzy. Jego dzieła są przetłumaczone na wiele języków – podsumował. 

***

Tytuł audycji: Trójka literacka
Prowadzi: Magdalena Złotnicka
Gość: prof. Grzegorz Łęcicki (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie)
Data emisji: 14.11.2021
Godzina emisji: 13.08

zch

Czytaj także

Mieczysław Grydzewski. Kim był twórca "Wiadomości Literackich"?

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 14:00
– Był bardzo skromny człowiekiem, większą przyjemność odnajdywał w redagowaniu cudzych tekstów niż eksponowaniu własnej twórczości – mówi o Mieczysławie Grydzewskim dr Paweł Chojnacki. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sławomir Koper: biografie ludzi porządnych są nudne

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2021 14:00
– Biografia to jak najbardziej literatura, wymagająca, choć przyznam, że ułatwiam sobie życie, bo piszę o rzeczach, które mnie interesują – opowiada Sławomir Koper, historyk, pisarz, publicysta, autor wielu biografii.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kazimiera Iłłakowiczówna: poetka tajemnicza

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2021 14:00
– Kazimiera Iłłakowiczówna była osobą dość tajemniczą: w okresie PRL postrzegano ją jako poetkę prowincjonalną, tylko niektórzy wiedzieli, że była sekretarzem Józefa Piłsudskiego. Kiedy zmarła w 1983 roku, otworzono jej testament, który spisała dużo wcześniej, i okazało się, że jej życie było bardziej skomplikowane, niż dotąd myśleliśmy – mówi historyk literatury dr Marek Klecel.
rozwiń zwiń