Opóźnienia i butelki po tequili. Nowy Air Force One rodzi się w bólach

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2021 18:48
Choć samoloty używane obecnie przez amerykańskiego prezydenta są już przestarzałe, nieprędko pojawią się ich nowe wersje. Boeingowi na pewno nie uda się ich wyprodukować przed 2025 rokiem, będą droższe, niż zakładano, a na dodatek zachodzi podejrzenie, że maszyny przygotowywane są przez inżynierów na rauszu.
VC-25A, najczęściej pełniący funkcję Air Force One
VC-25A, najczęściej pełniący funkcję Air Force OneFoto: shutterstock/1000 Words

W pełni wyposażona sala konferencyjna, supernowoczesny system telekomunikacyjny pozwalający zarządzać krajem w kryzysowej sytuacji, kuchnia, w której da się przygotowywać świeże posiłki oraz profesjonalna sala operacyjna – to wszystko można znaleźć na pokładzie samolotu Air Force One, którym podróżuje prezydent Stanów Zjednoczonych. Kłopot w tym, że latające obecnie pod tym szyldem dwie maszyny mają grubo ponad 30 lat, a wystrój ich wnętrz, utrzymany w odcieniach brązu, zaprojektowała jeszcze Nancy Reagan, żona urzędującego w latach 80. prezydenta Ronalda Reagana.

Nowe prezydenckie samoloty chciał zamówić już Barack Obama, ale ostatecznie zrobił to dopiero jego następca, Donald Trump. Amerykański przywódca zdecydował, że zamiast wydawać 5 miliardów dolarów na maszyny zbudowane od podstaw, lepiej będzie za niecałe 4 miliardy przerobić te, których od Boeinga nie odebrały rosyjskie linie Transaero, ponieważ dopadło je bankructwo. Są one oparte na konstrukcji Boeinga 747-800, a więc sporo większe od samolotów używanych obecnie przez prezydentów Stanów Zjednoczonych. Mają być też oczywiście o wiele nowocześniej wyposażone.


Posłuchaj
03:33 PR3 2021_09_23-17-17-44 Air force one.mp3 Kłopoty z nowym Air Force One (Zapraszamy do Trójki)

 

Koncern z Seattle zabrał się do pracy, by – zgodnie z umową – dostarczyć dwa nowiutkie egzemplarze Air Force One w 2024 roku. Już teraz wiadomo, że tego terminu nie uda się dotrzymać, w ubiegłym roku Boeing poinformował bowiem, że oddanie samolotów opóźni się co najmniej o rok. Na dodatek całkowity koszt przebudowy na pewno przekroczy 5 miliardów dolarów. Wśród powodów wymieniono pandemię oraz bankructwo jednego z podwykonawców.

To niejedyne problemy, jakim musi stawić czoło amerykański koncern. Jak ujawnił niedawno "Wall Street Journal", podczas kontroli w zakładach Boeinga, gdzie trwają prace nad nowymi samolotami Air Force One, znaleziono dwie puste butelki po tequili, ukryte za jednym z elementów konstrukcyjnych. – Ściśle monitorujemy jakość prac i wymagamy od Boeinga spełnienia najbardziej rygorystycznych norm – skomentowała te doniesienia Ann Stefanek, rzeczniczka amerykańskich sił powietrznych.

Wszystko wskazuje więc na to, że nowy Air Force One nieprędko wzniesie się w powietrze, a Joe Biden, aby móc się nim przelecieć, będzie musiał zostać wybrany na drugą kadencję.

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki
Prowadzi: Mateusz Drozda
Autor materiału reporterskiego: Michał Strzałkowski
Data emisji:
 23.09.2021
Godzina emisji: 17.17

kc

Zobacz więcej na temat: Mateusz Drozda Trójka

Czytaj także

Szybciej niż bardzo szybko, czyli polski pociąg przyszłości

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2021 11:30
Przejazd pociągiem na trasie Gdańsk-Kraków w godzinę? Warszawa-Wrocław w pół godziny? Wszystko dzięki wykorzystaniu kolei magnetycznej. To nie science fiction, ale poważne plany poważnej polskiej firmy, która jeszcze w tym roku ma uruchomić tor testowy systemu magrail.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polka wzięła udział w symulacji misji kosmicznej

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2021 13:45
Młoda Polka, Agnieszka Elwertowska wzięła udział w symulacji misji kosmicznej i została tym samym jedyną przedstawicielką naszego kraju z takim doświadczeniem. Operacja CHILL-ICE odbyła się na Islandii w ramach programu Euro Moon Mars ESTEC. Astronauci w izolacji testowali sprzęt oraz kombinezony kosmiczne w jednym z tuneli lawowych. 
rozwiń zwiń