Jak być bezpiecznym nad wodą? Ratownik WOPR radzi

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2021 12:45
Jak wykazują prowadzone przez WOPR statystyki, pływać potrafi co dziesiąty Polak. Nie każdy jednak, kto radzi sobie w wodzie, wie jak uratować tonącego. W Dniu Ratownika WOPR rozmawiamy o pływackich umiejętnościach, sposobach na przezwyciężenie strachu przed wodą i bezpiecznym spędzaniu czasu nad otwartymi zbiornikami.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: Shutterstock

– Jako WOPR przeszkoliliśmy ponad sto tysięcy osób. Od dziesięciu lat, kursy, które pokazują, jak pomagać tonącym, prowadzą też inne podmioty. Zakładam, że obecnie przeszkolonych ratowników, którzy pracują zawodowo, jest w naszym kraju około dwudziestu tysięcy. Takich, którzy kiedyś pracowali, mają uprawnienia i wiedzą, z czym to się je, jest może z sześćdziesiąt tysięcy – szacował Paweł Błasiak, ratownik WOPR.

Posłuchaj
10:57 PR3_MPLS 2021_06_29-12-29-25_wopr.mp3 Jak zachowywać się nad wodą? Rozmowa z ratownikiem WOPR (Trójka do trzeciej)

 

Pływackie umiejętności Polaków

– Moim zdaniem jest znacznie lepiej niż kiedyś. Statyki wykazują, że od dwudziestu lat zmniejsza się liczba utonięć. Wynika to z rozwoju sportów rekreacji wodnej. Znacznie więcej osób aktywnie spędza czas w ten sposób. Powiększa się też grupa, która trenuje i pływa świadomie. Kiedyś trudno było spotkać na łódkach osoby w kamizelkach, dziś bez kamizelek to rzadkość. Cały czas zdarzają się jednak wyjątki – mówił. – Niestety nadal, mimo apeli z wielu stron, mamy też do czynienia z grupą osób, którym przybywa pozornej siły i pewności siebie po spożyciu alkoholu i innych środków odurzających. Ci ludzie stwarzają dla siebie wielkie zagrożenie – dodał. 

Świadomość

– Sądząc po zainteresowaniu kursami, świadomość w naszym kraju znacznie wzrasta. Rodzice chętnie zapisują swoje dzieci na naukę pływania. Chętnych jest tak wielu, że zaczęliśmy organizować tygodniowe kursy, które może nie nauczą najmłodszych pływać, ale wyrobią w nich bezpieczne nawyki. Dziecko będzie wiedziało, jak się zachować, gdy wpadnie do wody, jak dopłynąć kilka metrów po wywróceniu się łódki, w jaki sposób wypłynąć na powierzchnię i jak utrzymać kapok w wodzie. Z reguły takie osoby trafiają do nas później i uczą się pływać w klubach. To umiejętność, której się nie zapomina – wyjaśniał gość "Trójki do trzeciej". 

Pierwsza pomoc nad wodą. Jak uratować tonącego i samego siebie? / Eskulapa - uczymy ratować życie

Nauka w dorosłym życiu

– Nawet jeśli z pływaniem nie było nam po drodze, albo gdy się boimy lub mamy traumę, nie powinniśmy się wstydzić i pójść do fachowców. Jestem zdania, że profesjonalista nauczy pływać każdego. Nie ma takiej osoby, której nie dałoby się przekonać, nawet gdy ma problemy ruchowe. Wszystko opiera się o przezwyciężenie strachu, a to kwestia czasu i umiejętności. Gdy postaramy się o systematyczność, pozostałe czynniki przyjdą same. Nawet osoby starsze, które stosunkowo niedawno rozpoczęły naukę, są w stanie pójść na basen i pływać po kilkadziesiąt długości przez dwie godziny. To znaczy, że w jeziorze też utrzymałyby się przez tyle czasu na powierzchni. We wszystkim należy jednak zachować mądrość – apelował ratownik. 

Jak ma się basen do akwenu otwartego

– Zasadnicza różnica jest taka, że na jeziorze, gdy się zmęczymy, nie ma liny, brzegu i dna, które dawałoby nam poczucie asekuracji. Z tego powodu wiele osób wpada w panikę. Stąd egzaminy na kartę pływacką. To wcale nie jest trudne zadanie, nawet dla osoby dorosłej, która uczy się wszystkiego od podstaw. Myślę, że przy zachowaniu regularności, potrzeba przeciętnie około roku, by wyrobić w sobie takie umiejętności. Ciągłe pływanie jest kwestią kondycji. Jeśli chodzimy na basen raz lub dwa razy w tygodniu, będziemy w stanie przepłynąć kilkaset metrów na raz, a to ewenement wśród Polaków – zaznaczył Paweł Błasiak. 

Jak rozpoznać tonącego || Safety Spear / Safety Spear 

Gdy wpadniemy do wody

– Przede wszystkim nie panikujmy. Większość osób ma tę samą gęstość ciała, co woda. Człowiek, który ma pełne płuca, jest w stanie utrzymać się na powierzchni. Należy zachować spokój, położyć się na powierzchni i miarowo oddychać. Najgorszym, co możemy dla siebie zrobić, jest panika i gwałtowne ruchy. To samo dzieje się, gdy zaplączemy się w wodorosty. Gdy zaczniemy się szamotać i szarpać, pętla wokół nogi zaciśnie się. W momencie gdy uspokoimy ruchy, z łatwością uda nam się wyplątać kończynę – tłumaczył. 

Gdy widzimy tonącego

– Od lat podkreślamy, że topienie się wygląda inaczej niż to, co pokazują filmy. Dramat rozgrywa się pół metra pod wodą. W sieci znaleźć można nawet nagrania zarejestrowane przez kamery przemysłowe, na których widać, że nad topiącym się przebywają ludzie na materacach. Od tego są ratownicy. Z doświadczenia widzą już, która osoba może mieć problem i widzą, na kim należy skupić wzrok. Gdy widzimy, że ktoś ma kłopoty, ale sami nie potrafimy pomóc, krzyczmy i wołajmy o pomoc. Warto też zawiadomić dodatkowe służby, by były w gotowości i mogły wesprzeć często wyczerpanych akcją ratowników – zaapelował ratownik WOPR. 

*** 

Tytuł audycji: Trójka do trzeciej
Autor: Piotr Łodej
Gość: Paweł Błasiak (ratownik WOPR)
Data emisji:
 29.06.2021
Godzina emisji: 12.29

zch

Czytaj także

Niskie zarobki, wysokie ryzyko – o zawodzie ratownika WOPR

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2019 07:50
Upały powodują, że nad wodą pojawiają się tłumy plażowiczów, jednak brakuje chętnych do sprawowania nad nimi opieki, najbardziej województwach podkarpackim i kujawsko-pomorskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyjeżdżasz na wakacje? Zabezpiecz swój dom przed włamaniem!

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2021 12:34
Okazuje się, że w powiedzeniu "Okazja czyni złodzieja" nie ma zbędnej przesady. Wakacje to od lat okres żniw dla włamywaczy. Wiele domów i mieszkań pada ich łupem pod letnią nieobecność właścicieli. Jak uniknąć bolesnego rozczarowania po powrocie? Jak zabezpieczyć się przed włamaniem?
rozwiń zwiń