Polski startup rusza na podbój mórz

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2021 12:00
Krakowski startup stworzył system monitorowania ekosystemu oceanów. W tym celu opracował cyfrowe urządzenia, które przybrały formę płaszczek. To bezzałogowe pojazdy podwodne, które są w stanie dotrzeć do najgłębszych zakątków mórz i przesłać zebrane tam dane na ląd. Co jeszcze kryje się za możliwościami sztucznej inteligencji? Jakich wyników spodziewają się pracujący nad projektem naukowcy? 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: pixabay.com

Noa Marine to założony w Krakowie startup współpracujący z Polską Akademią Nauk. – Wprowadzamy technologię wydajnych, bezzałogowych pojazdów. Dzięki nim chcemy umożliwić eksplorację środowiska morskiego oraz jego zrównoważone użytkowanie. Skonstruowane przez nas pojazdy działają w połączeniu ze stacjami dokującymi, co umożliwia im wielomiesięczną pracę –  mówił Michał Latacz ze startupu.

Posłuchaj
06:12 PR3_MPLS 2021_07_12-11-45-10_noa_marine.mp3 Sztuczna inteligencja w głębinach mórz (Trójka do trzeciej)

 

Cyfrowe płaszczki

– Konstrukcja płaszczek zainspirowana została tym, co występuje w przyrodzie. W urządzeniach wykorzystaliśmy tzw. napęd falowy, wzorowany na budowie głowonogów i kalmarów. Napędy biologiczne znacznie różnią się od tych śrubowych, stosowanych powszechnie. Umożliwiają pojazdom efektywne poruszanie się i zapewniają energooszczędność. Obrazowo, można powiedzieć, że to maszyny wyposażone skrzydła, które pozwalają im latać pod wodą. Dzięki rozpiętości umożliwiają rozlokowanie na ich powierzchni wielu czujników i innych urządzeń, przydatnych w procesach eksploracji – wyjaśniał.   

Bezzałogowa misja 

– Z sukcesem zakończyliśmy pierwszy etap prac i przeprowadzili bezzałogową misję w Bałtyku. Przetestowaliśmy nasze urządzenia i wiemy już, że są w stanie nawigować pod wodą, przemieszczać się i wykonywać powierzone im zadania. Dzięki konstruowanym stacjom dokującym nie będzie ograniczać ich także odległość. Po podłączeniu do nich urządzeń od razu prześlą na ląd zebrane informacje. Będą to dane chemiczne, akustyczne, geologiczne oraz wizualne. Całość zasilana będzie z odnawialnych źródeł energii, czyli energii pozyskiwanej z fal, wiatru oraz słońca – uściślił gość "Trójki do trzeciej".   

Cel

–  Chcemy stworzyć pełne, cyfrowe odzwierciedlenie mórz i zawrzeć w nim praktyczne informacje fizyczne, chemiczne oraz te dotyczące fauny, flory i poziomu zanieczyszczeń. W ten sposób będziemy partycypować w cyfrowej transformacji Morza Bałtyckiego i Północnego, dzięki czemu zbudujemy nową wiedzę na ich temat –  podsumował Michał Latacz.

Obecnie firma pracuje nad udoskonaleniem i rozbudowaniem swojego systemu. 

 

***

Tytuł audycji: Trójka do trzeciej
Prowadzi: Piotr Firan
Gość: Michał Latacz (Neo Marine)
Data emisji: 12.07.2021
Godziny emisji: 11.45

zch

Czytaj także

Deszcz na życzenie? Nowe technologie w walce z żywiołami

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 11:25
Ludzkość od zawsze dąży do poskromienia natury i dopasowania jej praw do swoich potrzeb. W obliczu groźnych zjawisk atmosferycznych takich jak powódź i susza z pomocą mają nam przyjść nowe technologie. Na południu Polski jest to system czujników i kamer ostrzegający przed powodziami, a w Arabii Saudyjskiej – drony i rozpylane substancje wywołujące deszcz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nasze Genomy: piegowaty, łysiejący blondyn? Musi, że to Polak!

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2021 13:30
W ramach projektu Nasze Genomy naukowcy przebadali dużą grupę genomów osób zamieszkujących obszar Polski. Dzięki temu powstał unikatowy obraz cech genetycznych charakterystycznych dla populacji mieszkańców naszego kraju. Co z niego wynika i czemu może służyć?
rozwiń zwiń