Science fiction, które staje się rzeczywistością

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2021 13:40
Żyjemy na Ziemi, ale już 100 kilometrów ponad naszymi głowami zaczyna się domena kosmiczna. Domena ta – w pewnym sensie podobna do domeny morskiej, lądowej, powietrznej, cybernetycznej – cechuje się jednak innymi właściwościami ruchu, innymi właściwościami fizycznymi. I tam ludzie już działają, zarabiają pieniądze oraz... prowadzą wojny. Jak ta kosmiczna domena wpływa na układ sił w świecie?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/pedrosek

– Jeżeli dzisiaj ktoś będzie robił przelew bankowy, to jest duża szansa, że on by nie wyszedł, gdyby nie synchronizacja, którą się uzyskuje dzięki systemom satelitarnym umieszczonym na średniej orbicie okołoziemskiej. Do tego programy telewizyjne, GPS: czyli już się tam zarabia pieniądze – tłumaczy dr Jacek Bartosiak, ekspert ds. geopolityki, współautor książki „Wojna w kosmosie. Przewrót w geopolityce”. – Ktoś będzie chciał tam rządzić, ustanawiać reguły gry tych strategicznych przepływów, dzięki którym tworzy się kosmiczny rynek – dodaje.


Posłuchaj
08:16 TROJKA Trojka do trzeciej 2021_10_12 13-32-19.mp3 Wojna o kosmos już trwa (Trójka do trzeciej)

iss stacja kosmiczna kosmos free nasa gov 1200.jpg
Czego w kosmosie szukają Chińczycy i Elon Musk?

– Właśnie po to za prezydenta Trumpa Amerykanie powołali Siły Kosmiczne. Chińczycy się na to nie zgadzają: zaczyna się więc rywalizacja w kosmosie. I to już się dzieje – wskazuje Trójkowy gość. – Dwa największe mocarstwa na Ziemi rozumieją, jakie jest znaczenie Księżyca i linii komunikacyjnych wokół niego dla życia na Ziemi. Dla bogacenia się na Ziemi, dla przewag, jakie uzyskują względem siebie, dla poszczególnych gałęzi przemysłu, łańcuchów wartości – wylicza.

W tym kontekście nietrudno zrozumieć, dlaczego Amerykanie rozwijają program Artemis, czyli powrotu na Księżyc, budowy tam bazy i jego kolonizacji. Również Chińczycy mają podobny program, który jednak chcą rozwinąć na ciemnej stronie Księżyca, a więc tej niewidocznej z naszej planety. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać, że w przewidywalnej przyszłości Księżyc stanie się kolejnym kontynentem Ziemi.

China's Plan to Conquer the Moon, Mars and More/YouTube Wall Street Jurnal


– Księżyc rzeczywiście jest blisko Ziemi: średnio w odległości 385 tys. km. Podróż tam trwa znacznie krócej, niż trwała do Nowego Świata, czyli Ameryki Południowej czy Północnej, kilka wieków temu. Poza tym Księżyc jest ogromny: większy niż obie Ameryki razem wzięte – wskazuje dr Bartosiak. – Przede wszystkim chodzi jednak o skomunikowanie: to ono wytworzy rynek, popyt i podaż na różne rzeczy – dodaje.

Priming NASA's Artemis I for Launch to the Moon/YouTube NASA


***

Tytuł audycji: Trójka do trzeciej
Prowadzi: Witold Lazar
Data emisji: 12.10.2021
Godzina emisji: 13.32

pr


Czytaj także

Śmietnisko nad naszymi głowami

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2021 13:00
Na orbicie okołoziemskiej panuje prawdziwy śmietnik, który stale się powiększa. Jak szacuje Europejska Agencja Kosmiczna nad naszymi głowami krąży około 750 milionów różnej wielkości elementów, a w tym ok. pięć tysięcy zepsutych lub nieczynnych satelitów! Co można z tym zrobić?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lot w kosmos dla każdego? Kiedy doczekamy się popularyzacji turystyki kosmicznej?

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2021 12:45
Grupa astronautów-amatorów poleciała na orbitę okołoziemską. To pierwsza tego typu prywatna misja kosmiczna. Czy ich eskapada otworzy drzwi do wyczekiwanej turystyki kosmicznej? Czy nowy kierunek podróży będzie dostępny dla każdego?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Laserowe pomiary odległości do Księżyca i satelitów jeszcze dokładniejsze. Odkrycie wrocławskich naukowców

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 12:40
Nowy sposób laserowego mierzenia odległości, dzięki któremu dokładniejsze będą obserwacje topniejących lodowców oraz zmian poziomu wód oceanicznych, proponują naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Na czym ta metoda polega i czemu służą pomiary laserowe? W "Trójce do Trzeciej" wyjaśnił to prof. Krzysztof Sośnica z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
rozwiń zwiń