Kultowy "Miś" Stanisława Barei kończy 40 lat

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2021 08:10
"Miś" to film, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Obraz w krzywym zwierciadle przedstawiał Polskę końca lat siedemdziesiątych. W błyskotliwy sposób wyśmiewał absurdy rzeczywistości PRL, obnażał system i opowiadał o wadach samych Polaków. Sale kinowe pękały w szwach, a wypowiedzi bohaterów szybko zakorzeniły się w codziennym użytku. Co sprawiło, że "Miś" stał się obrazem kultowym?
Filmowy Miś
Filmowy "Miś"Foto: Shutterstock

East News Miś_1200x660.jpg
"Oczko mu się odlepiło. Temu misiu". Kultowy film Barei kończy 40 lat

Mija czterdzieści lat, od kiedy 4 maja 1981 roku "Miś" w reżyserii Stanisława Barei doczekał się swojej premiery. Mało brakowało, a wiele ze znanych i lubianych do dziś fragmentów nigdy nie ujrzałoby światła dziennego. Film przez półtora roku oczekiwał na wejście do dystrybucji kinowej. Cenzura zgłosiła zastrzeżenia do blisko czterdziestu procent materiału. Ostatecznie, na fali rodzących się zmian oraz poparcia, którego produkcji udzielili m.in. Andrzej Wajda i Krzysztof Kieślowski, film zagościł na kinowych ekranach.

Posłuchaj
05:31 PR3_MPLS 2021_05_04-06-22-19_Miś.mp3 "Miś" kończy 40 lat. Za co Polacy kochają film Barei? (Pora na Trójkę)

 

Opowieść o Polsce

"To nie tylko komedia, to dokument epoki" – mawiał o filmie jego reżyser, Stanisław Bareja. "Miś" stanowi pierwszą część trylogii o Ryszardzie Ochódzkim, prezesie Klubu Sportowego "Tęcza". Co ciekawe, bohater oryginalnie miał się nazywać Nowohucki, a swoje nazwisko zawdzięczać budowanej od podstaw Nowej Hucie  dzielnicy Krakowa. Ostatecznie został jednak Ochódzkim, co miało stanowić aluzję do nowo tworzącej się klasy społecznej, popierającej ustrój komunistyczny. Tym samym stał się symbolem określonego typu ludzi oraz ich kariery.

Przesłanie filmu "Miś"  opowiada Stanisław Bareja / Polskie Radio 

Bareja280.jpg
Dlaczego "Miś" stał się filmem kultowym?

Mały budżet, wielka produkcja 

Historia "Misia" rozpoczyna się od niezrealizowanego scenariusza noweli filmowej. Serial opowiadać miał o przekrętach paszportowych jednego z lekarzy. Ostatecznie głównym wątkiem filmu stała się rywalizacja Ochódzkiego z byłą żoną. Małżeństwo walczyło o majątek zdeponowany w jednym z londyńskich banków.  Ekipa filmowa pojechała na Zachód, nie mając świadomości, że do nagrań potrzebna będzie zgoda instytucji. Podjęto więc decyzję, że budynek zostanie nagrany z zewnątrz – opowiadał w programie "Pora na Trójkę" Łukasz Ciechański. – Warto również dodać, że sceny z lotniska powstały nie gdzie indziej jak... w holu jednego z warszawskich hoteli – dodał. 

8 ciekawostek z filmu "Miś" | Poznać kino / Poznać kino

Film kultowy 

"Miś" to fenomen nie tylko kinematograficzny. To tytuł, z którego dialogi silnie zakorzeniły się w codziennym języku. Do historii przeszło wiele cytatów, a najbardziej znane z nich, do tej pory używane są w mowie potocznej.

***

Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzi: Łukasz Ciechański
Data emisji: 04.05.2021
Godzina emisji: 06.24, 06.51, 07.51

zch

Czytaj także

Kto stoi za kultowymi cytatami w filmach Barei?

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2019 10:20
W związku z ubiegłotygodniowym Biegiem im. Stanisława Tyma, odtwórcy roli Ryszarda Ochódzkiego, czyli tytułowego "Misia", rozmawiamy o książce "Jak u Barei, czyli kto to powiedział" autorstwa Rafała Dajbora.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dwa miliony szczęśliwogodzin ze Stanisławem Bareją. Reżyser we wspomnieniach najbliższych

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2019 22:00
– Wyobraziłem sobie teorię szczęśliwego człowieka – jeżeli mój film zobaczy milion ludzi, to będzie dwa miliony szczęśliwogodzin. To więcej niż życie jednego człowieka. W ten sposób kręcąc jeden film stwarzałem jednego szczęśliwego człowieka od narodzin do śmierci. Wydaje mi się, że to dużo, bo ludzie na ogół nie są zbyt szczęśliwi – mówił Stanisław Bareja tuż po premierze swojego filmu "Miś", który miał okazać się jedną z najsłynniejszych polskich komedii.
rozwiń zwiń