Wyidealizowane zdjęcia na cenzurowanym. Portal społecznościowy wprowadza nową politykę

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2021 07:45
Wyidealizowane zdjęcia, będą musiały być oznaczane jako retuszowane. To nowa polityka, którą wprowadził jeden z popularnych portali społecznościowych. Póki co, zasady obowiązują jedynie w Norwegii. Jak przekonują psychologowie i znawcy rynku nowych mediów, to zmiana istotna dla zdrowia psychicznego wielu użytkowników.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: Shutterstock

Piękna sylwetka i nieskazitelna cera, to codzienność w mediach społecznościowych. Czasami cechy te nie są jednak dziełem kondycji i natury, a zasługą zastosowania filtrów upiększających. Nakładane na zdjęcia, zmieniają istotne cechy wyglądu, koloryt ciała, a nawet odchudzają sylwetkę. Coraz więcej osób porównuje się do kreowanego w ten sposób wizerunku, co rodzi coraz więcej problemów społecznopsychicznych, takich jak zaniżona samoocena, zburzenia odżywiania czy depresja. 

– To dobra zmiana. Wielu młodych ludzi ma kompleksy i porównuje swój wygląd z tym, co widzi na portalach. Teraz będą mogli zobaczyć, że rzeczywistość jest inna – przekonują użytkownicy aplikacji. 


Posłuchaj
03:52 PR3_MPLS 2021_07_07-07-26-03_instagram.mp3 Depresja z mediów społecznościowych. Jak portale zaburzają naszą samoocenę? (Pora na Trójkę)

 

Wykreowana rzeczywistość

– Używałam kiedyś filtrów. Retuszowałam zdjęcia tak często, że nie byłam w stanie dodawać nowych bez poprawienia kolorytu twarzy i wyretuszowania przebarwień. W pewnym momencie pomyślałam, że muszę z tym skończyć. Uświadomiłam sobie, że codziennie rano budzę się, myję zęby, patrzę w lustro i nakręcam w sobie ten brak akceptacji dla samej siebie. Nakładałam filtry dlatego, że się nie lubiłam. Zmieniałam podejście i teraz jestem wielką przeciwniczką takich działań. Nawet jeśli filtr miałby tylko poprawić koloryt naszej twarzy. Każda, nawet najmniejsza ingerencja, zakłamuje prawdziwy obraz – mówiła Joanna Maciejczyk, blogerka.

Jak media społecznościowe wpływają na nasze samopoczucie, relacje i zdrowie? / Poznański Festiwal Nauki i Sztuki 

Zmiana podejścia

– Do zmiany skłoniło mnie poczucie odpowiedzialności. Jako influencerzy mamy wpływ na osoby, które nas oglądają. To często ludzie bardzo młodzi. Nie chciałam pokazywać im tylko najpiękniejszych momentów z mojego życia. Ono nie zawsze takie jest  dodała blogerka.

– Psychologowie i socjolodzy amerykańscy, żartobliwe nazywają to zjawisko Instadepresją. To obniżenie nastroju pod wpływem przeglądania wyidealizowanych, wyretuszowanych zdjęć. Wpływ na to ma nie tylko nakładanie filtrów, ale też brak samoakceptacji oraz chęć, by nie odstawać od innych. Młodym użytkownikom wydaje się, że skoro wszyscy mają cudowne życie, to oni też powinni. Gdy jednak nie wszystko jest kolorowe, zaczynają obwiniać się, że to z nimi jest coś nie tak. Należy pamiętać, że z tego typu portali korzystają głównie ludzie bardzo młodzi, którzy wszystko, co widzą, biorą za rzeczywistość. Wydaje im się, że prawdziwy świat właśnie tak wygląda, tylko oni są szarzy i nieatrakcyjni – wyjaśniła Katarzyna Kucewicz, psycholog

Wszystko wskazuje na to, że nakaz oznaczania retuszowanych zdjęć będzie obowiązywać na całym świecie. Serwis pracuje też nad nową aplikacją, która pozwoli użytkownikom ukryć liczbę lajków pod ich zdjęciami.

***

Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzi: Michał Kirmuć
Autor rozmowy: Paweł Turski
Data emisji: 07.07.2021
Godzina emisji: 07.26

zch

Czytaj także

Niedźwiedzie szukają pożywienia w… centrum Zakopanego. Tatrzański Park Narodowy apeluje do turystów

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2021 06:22
Tatrzańskie niedźwiedzie coraz częściej spacerują po centrum Zakopanego. Widać je w okolicach dużych osiedli. Czego tam szukają? Resztek jedzenia, które nagminnie pozostawiają po sobie turyści. W obawie o bezpieczeństwo zarówno ludzi, jak i zwierząt Tatrzański Park Narodowy apeluje o rozsądek i utylizowanie niedojedzonej żywności. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Samozbiory. Nowy trend czy szukanie oszczędności?

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2021 07:00
Coraz więcej rolników angażuje się w samozbiory. Za niewielką opłatą, udostępniają chętnym swoje uprawy. Ci, zamiast płacić po kilkadziesiąt złotych za kilogram owoców, samodzielnie zabierają dowolną ich ilość. W wielu jeść można do woli. Na czym polega idea samozbiorów?
rozwiń zwiń