Chętni do pracy poszukiwani. Rynek otwiera się na nowych pracowników

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2021 07:35
Rynek pracy powrócił do poziomu sprzed pandemii i coraz bardziej odczuwa brak rąk do pracy. Jak wyjaśniają eksperci, szczególnie poszukiwani są specjaliści z wielu dziedzin. W jakich branżach najprościej o pracę? Czy to dobry moment na zmianę stanowiska? 
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Shutterstock/SFIO CRACHO

– Jak pokazują badania rynku, liczba pracowników, którzy w celach zarobkowych wyjeżdżają za granicę, spadła aż o piętnaście procent. W czasie pandemii w kadrach wielu firm powstały luki, które teraz mają szansę być ponownie uzupełniane – usłyszeliśmy. Czy to dobry moment na poszukiwanie pracy?  

– W wielu przypadkach sytuacja jest lepsza niż przed pandemią. Dwa lata temu wiele firm rezygnowało z poszukiwań nowych pracowników. Decyzję argumentowano wieloma trudnościami związanymi ze znalezieniem odpowiedniego kandydata. Widzimy, że firmy coraz śmielej starają się rekrutować nowych członków do swoich zespołów. Nie obawiają się już tak bardzo o koszty, bo wierzą, że chętnych do podjęcia pracy nie brakuje – mówił Mateusz Żydek, rzecznik prasowy jednej z firm HR.

Posłuchaj
03:33 PR3_MPLS 2021_07_29-07-23-01_praca.mp3 Rynek po pandemii. Brakuje rąk do pracy (Pora na Trójkę)

 

Chętni do pracy

– W Polsce mamy około miliona stu osób zarejestrowanych jako poszukujące pracy. W naszym kraju trzynaście milionów ludzi jest biernych zawodowo, z czego sześć milionów to emeryci. Problem Polski nie polega na tym, że nie ma pracowników, tylko na tym, że zachęty do podejmowania pracy są zbyt niskie. W naszej ocenie bardzo często oferowana płaca nie spełnia oczekiwań kandydatów. Warto też zaznaczyć, że Polacy nie boją się pracy, co pokazują dane i rankingi. Według nich jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych krajów świata – wyjaśnił Andrzej Radzikowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Wykształcenie techniczne 

– Największy deficyt pracowników, a więc największe trudności z ich znalezieniem dotyczą zawodów technicznych. Kandydaci nie muszą mieć wykształcenia wyższego, choć o inżynierów bardzo trudno w tym momencie. Ogromnym powodzeniem cieszą się osoby, które ukończyły szkołę techniczną lub przygotowującą do wykonywania konkretnego zawodu. Poszukiwani są operatorzy urządzeń i wózków widłowych. Zapotrzebowanie to dotyczy praktycznie każdego miejsca w kraju – dodał Mateusz Żydek. 

zdjęcie ilustracyjne zdjęcie ilustracyjne / Shutterstock

Kwalifikacje 

– Przedsiębiorcy poszukują pracowników, którzy mają kwalifikacje. Praca ich pozbawiona nie ma szczególnej wartości. W Polsce od lat brakuje osób o określonych umiejętnościach. Niestety w dzisiejszych czasach coraz mniej znaczą już dyplomy uniwersyteckie. Liczą się kompetencje. Dyrektorzy międzynarodowych korporacji otwarcie mówią o tym, że chętnie zatrudniają specjalistów bez wykształcenia wyższego. Być może oferta edukacyjna przestała przystawać do tempa rozwoju, z jakim mamy do czynienia, a wiedza, jaką otrzymują absolwenci, jest historyczna w stosunku do potrzeb rozwijających się gałęzi biznesu i nowo powstających sektorów – zauważył Andrzej Sadowski, prezydent Centrum imienia Adama Smitha.

*** 

Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzi: Piotr Firan
Autor materiału reporterskiego: Stanisław Perzyna
Data emisji: 29.07.2021
Godzina emisji: 07.23

zch

 

Czytaj także

Branża gastronomiczna na kolejnym zakręcie. Braki kadrowe w restauracjach

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2021 06:30
Mimo ponownego otwarcia lokali właściciele restauracji i punktów gastronomicznych zmagają się z ogromnymi brakami kadrowymi. W niektórych przypadkach od tygodni nie potrafią znaleźć chętnych do pracy. Brakuje nie tylko kelnerów, ale też kucharzy i kierowników sali. Czym spowodowana jest sytuacja? Jak wpłynęła na nią pandemia?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Urlop a praca. Czy umiemy odpoczywać?

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2021 06:35
Polacy na urlopie często odbierają telefony służbowe. Czas odpoczynku to nie tylko brak wykonywania obowiązków służbowych, ale także prawo do nieodbierania telefonu.
rozwiń zwiń