Etykiety win pod lupą. Producenci będą zobowiązani podawać ich pełny skład

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2021 07:25
Spoglądamy na nie w poszukiwaniu listy składników, a często nie znajdujemy tam nic oprócz przekazu marketingowego. Etykiety win, bo o nich mowa, trzy lata temu trafiły pod lupę unijnych urzędników, a efekty ich interwencji będą widoczne już niedługo. Na butelce zobaczymy pełny skład produktu, a ten wielu koneserów tanich importowanych trunków może przyprawić o ból głowy.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/PopTika

chleb noz 1200.jpg
Prosty skład = zdrowie? Jak szukać dobrego jedzenia?

Nowe przepisy nie w smak producentom

Przykłady ukrytych składników to np. mączka kostna i rybna, która służy do klarowania wina, a która z pewnością odstraszyłaby od kupna wegan i wegetarian. Producenci już niedługo za sprawą zmian w przepisach będą musieli podać dokładny skład trunku i jego wartości odżywcze. Jak nietrudno się domyślić, jest im to nie w smak, bo mają wiele do ukrycia. 

– Od kilku lat z Unii Europejskiej jest rozpatrywany wniosek, żeby ten skład się pojawił. W tej chwili docieramy do końca tego procesu. Wielcy producenci wina przez długi czas blokowali wprowadzenie tej regulacji. Całkiem słusznie obawiają się, że konsumenci, którzy do tej pory z przyjemnością pili tanie wina za 10 zł, będą w szoku, gdy zobaczą tę długą listę – mówi Wojciech Bońkowski z pisma ''Ferment''.


Posłuchaj
04:43 Pora na Trojke etykiety produktow spozywczych 2021_11_22 07-18-30.mp3 Producenci win niedługo będą musieli ujawnić, co tak naprawdę znajduje się w butelce. Wchodzą nowe przepisy (Pora na Trójkę)

 

Czytajmy etykiety

Zastępowanie informacji o pełnym składzie przekazem marketingowym dotyczy też wielu innych produktów spożywczych. Jak zwraca uwagę prof. Regina Wierzejska z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, nie mamy nawyku czytania etykiet. A producenci chętnie to wykorzystują.

– Pewne pułapki mogą kryć się w samej nazwie produktu. Parówki z cielęciną to nie parówki cielęce i udział tego mięsa jest raczej niewielki. Produkt o smaku owocowym może w ogóle nie zawierać owoców, a jedynie aromat. Wszystko to jest zgodne z prawem, tylko my konsumenci musimy o tym wiedzieć – radzi.

Tajemnicza litera "E"

Jeżeli już czytamy etykiety produktów spożywczych, najczęściej zwracamy uwagę na składniki o nazwie zaczynającej się na literę "E". Nie każdy wie, że jest to kod dodatku do żywności uznanego przez UE za bezpieczny i dozwolony do użycia.

– To jest zupełnie przejaskrawiony problem – stwierdza prof. Regina Wierzejska. – Składniki "E" są stosowane, jest ich dużo, wszystkie są dopuszczone. Myślę, że niekoniecznie powinniśmy kierować się jedynie zawartością składników "E" przy zakupie produktu. Bardziej zwracajmy uwagę na to, ile on ma soli czy cukru.

***

Tytuł audycji: Pora na Trójkę
Prowadzi: Piotr Firan
Autor materiału reporterskiego: Józef Niewiarowski
Data emisji: 22.11.2021
Godzina emisji: 7.18

kr

Czytaj także

Sad jabłoniowy w środku miasta. Ostrów Wielkopolski ma pomysł na "zieloną" rewitalizację

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2021 07:59
Królewskie jabłko to centralny element herbu Ostrowa Wielkopolskiego. Teraz ten symbol nabierze rzeczywistego i… smacznego wymiaru. W środku miasta powstał sad ze starymi odmianami jabłoni. Wszystko po to, aby mimo wszechogarniającej "betonozy" mieszkańcy nie zapomnieli, jak się wypoczywa na łonie natury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Życie bez papierosów jest lepsze!

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2021 07:09
Dzisiaj Światowy Dzień Rzucania Palenia. Warto o nim pamiętać, bo nikotynowy nałóg w dalszym ciągu jest w Polsce problemem społecznym: przyznaje się do niego aż co piąty mieszkaniec naszego kraju. Co więcej, WHO wskazuje Polskę jako państwo z największym odsetkiem osób nieletnich, które kiedykolwiek paliły elektroniczne papierosy – ponad 62 proc.
rozwiń zwiń