Polskość w kulturze. Flaga jako komunikat wizualny

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2021 14:10
Jakie znaczenie w życiu artysty ma praca? Czy można oddzielić pasję o działalności zawodowej? Jaki komunikat wizualny niesie za sobą flaga Polski? Jak Konstytucja odnosi się do kultury? – odpowiedzi na te i więcej pytań można było usłyszeć w programie "Trzy gramy Redbada". Gościem Redbada Klynstry-Kamranickiego był Miłosz Lodowski, grafik, specjalista komunikacji wizualnej. 
Hanower, Niemcy, 20.06.06. Piłkarskie MŚ. Gigantyczna Polska flaga na trybunach przed meczem Polska - Kostaryka
Hanower, Niemcy, 20.06.06. Piłkarskie MŚ. Gigantyczna Polska flaga na trybunach przed meczem Polska - KostarykaFoto: PAP /Radek Pietruszka

– Moja rodzina zajmowała się albo sztuką, albo wojskowością. W moim przypadku zaczęło się od nauk ścisłych. Matematyka i fizyka to moja pasja. Później zainteresowałem się "matematyką dla humanistów", czyli historią. W późniejszym czasie nałożyły się na to moje zainteresowania związane z rysowaniem – mówił Miłosz Lodowski, grafik, specjalista komunikacji wizualnej.

Posłuchaj
49:37 2021_05_01 13_08_03_PR3_Trzy_gramy_Redbada.mp3 Polskość i kultura (Trzy gramy Redbada)

 

Flaga Polski

– Wszystko zaczęło się od "widoczności". To etap militarny, o którym trzeba pamiętać. Pierwsze znaki były całkowicie podporządkowane celom wojskowym. W ten sposób narodziła się piękna sztuka zwana heraldyką. To dziedzina, która obrazuje praktyczne aspekty wizualiów. Obecne w naszej fladze biel i czerwień tłumaczyć można filozofią znaku. Oprócz barw mamy również symbol, który jest istotny i żywo obecny w naszej historii. Jest nim biały orzeł. Biel to symbol metalu, a dokładnie srebra. Nigdy nie kładzie się go na inny metal, czyli na przykład na złoto. Z tego powodu wystąpiła w Polsce potrzeba znalezienia innej barwy. Czerwień to kolor symbolizujący gorąc i krew. To bardzo interesujące połączenie, które nie bez przyczyny kojarzy się z honorem, czystością i romantyzmem idei. Uważam, że te cechy pięknie splatają się w Polakach – mówił gość "Trzech gramów Redbada". 

 Jeśli ktoś prześledzi historię polskiej flagi, zobaczy, że w historii bywała ona zupełnie inna i związana z królestwem. Początkowo składała się z czerwieni, bieli i czerwieni. Dopiero na tym połączeniu występował biały orzeł. W późniejszym etapie obowiązywały aż trzy jej warianty. Dopiero Konstytucja 3 maja wymusiła pewną unifikację  dodał Miłosz Lodowski. 

Zdjęcie ilustracyjne Zdjęcie ilustracyjne / Shutterstock 

Konstytucja oczyma twórców

Konstytucja gwarantuje równy odstęp do kultury i wolności wypowiedzi dla wszystkich obywateli. – Są jeszcze dwa aspekty, które zawsze zauważałem, a często nie widziałem dookoła. To świadomość i odpowiedzialność. Nie wszyscy artyści zdają sobie sprawę, że absolutna własność twórcza jest możliwa jedynie w sytuacji, gdy tworzymy za pieniądze swoje lub swoich patronów. W momencie, kiedy pracujemy za środki publiczne, na które ciężką pracą składają się podatnicy, powinniśmy kierować się działaniem na rzecz utrwalania pewnej substancji narodowej. Uważam, że taka twórczość powinna być pracą na rzecz państwa i całej wspólnoty – podsumował Miłosz Lodowski. 


***

Tytuł audycji: Trzy gramy Redbada
Prowadzi: Redbad Klynstra-Komarnicki
Gość: Miłosz Lodowski (grafik, specjalista komunikacji wizualnej)
Data emisji: 01.05.2021
Godzina emisji: 13.07

zch/gs

Czytaj także

Tęsknota za zespołem marzeń

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2021 12:15
Dla jednych opływający w luksusy celebryta, stały bywalec świątecznych komedii romantycznych, dla innych niepoprawny przedsiębiorca teatralny, który wciąż wierzy w to, że ambitny teatr może i musi się opłacać. Czemu, w imię czego Tomasz Karolak wciąż walczy z wiatrakami? – o to zapytał go w swoim programie Redbad Klynstra-Komarnicki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spektakl, którego nikt nie zobaczy? Rozmowa z Marcinem Sławińskim

Ostatnia aktualizacja: 17.04.2021 12:10
"Czego nie widać" to nowy spektakl Marcina Sławińskiego. W dniu premiery  przedstawienia Redbad Klynstra-Komarnicki zapytał reżysera, jak pracuje się nad dziełem, którego, póki co, nikt nie będzie w stanie zobaczyć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomasz Man o swojej drodze do teatru: zaczęło się od fascynacji rockiem

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2021 13:07
– Gdyby ktoś mi powiedział, jako młodemu chłopakowi, że będę się zajmował teatrem, to bym mu powiedział, że bardzo się myli. Miałem gitarę i zespół punkowy. Dzięki muzyce chciałem się dowiedzieć więcej , kto to był Allen Ginsberg czy Franz Kafka, bo Jim Morrison używał cytatów. Przez fascynację muzyką rockową zacząłem szukać literatury i poniekąd teatru – opowiada Tomasz Man.
rozwiń zwiń