30. rocznica śmierci Milesa Davisa. "Fenomenalnie łączył świat inteligencji ze światem emocji"

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 09:50
Dzisiaj mija 30. rocznica śmierci Milesa Davisa – amerykańskiego trębacza, lidera grup jazzowych i kompozytora, uznawanego za jednego z najbardziej znaczących i innowacyjnych muzyków XX wieku. Wieczorem w Muzycznym Studiu PR im. Agnieszki Osieckiej odbędzie się koncert poświęcony artyście.
Miles Davis
Miles DavisFoto: Forum / Imagno

Posłuchaj
13:43 2021_09_28 09_33_50_PR3_Trojka_przed_poludniem_Miles_Davis.mp3 Wojciech Konikiewicz o twórczości Milesa Davisa (Trójka przed południem)

 

– Miles Davis był arystokratą sztuki i pokazywał to, co w muzyce jest najważniejsze, a więc: inspiracje, natchnienie, błysk szaleństwa, nieprzewidywalność sytuacji związanych z tworzeniem – mówi Wojciech Konikiewicz, szef Tribute To Miles Orchestra, zespołu, który dziś wystąpi na Trójkowej scenie.

konikiewicz tribute to miles_5971 1200.jpg
30. rocznica odejścia Milesa Davisa. Muzyczny hołd w Trójce

– Proszę zwrócić uwagę, że o tych rzeczach się dziś nie mówi. Artyści, zwłaszcza ci, którzy tworzą, jak ja to nazywam, korpojazz, stoją na ławkach i usiłują być piękni, uprzejmi i wyprasowani, a tak się nie da tworzyć prawdziwej sztuki, w ten sposób się nie pozostawi po sobie wyraźnego śladu – takiego, który pozostawił Miles Davis. Dlatego właśnie wracamy do jego muzyki i szukamy sensownej odpowiedzi na pytania: jak, po co i dokąd z tą sztuką zmierzać – dodaje gość Trójki.

Miles Davis - Burn / Miles Davis

Na czym, zdaniem szefa Tribute To Miles Orchestra, polega fenomen amerykańskiego trębacza? – Na połączeniu inteligencji i emocji, czyli dwóch światów, które czasami stoją do siebie w opozycji. Miles był otwarty na inne rodzaje muzyki, również tę współczesną reprezentowaną przez Stockhausena czy Varèse, z drugiej strony w jego twórczości przejawiał się skrajny emocjonalizm. To było bardzo płodne i piękne połączenie, dzięki któremu kilkakrotnie, jak to się ładnie mówi, przestawił zwrotnicę muzyki i dopiero za nim poszły tłumy naśladowców – mówi Wojciech Konikiewicz.

Miles Smiles. Trójka wspomina Davisa. Cykl Michała Margańskiego >>>

– Na Milesa Davisa wiele razy spadały kalumnie ze strony krytyków: że się skończył, że już nie gra jazzu, że zaprzeczył istocie tej muzyki. Takie opinie są dla mnie komiczne. Gdy je słyszę, przypomina mi się definicja jazzu, jaką ukuł mój serdeczny kolega, świętej pamięci Wojtek Karolak: jazz to jest muzyka grana przez muzyków jazzowych – śmieje się Wojciech Konikiewicz i dodaje, że "Miles Davis był świetlaną egzemplifikacją tej tezy".

Miles Davis - Milestones (Official Audio) / Miles Davis

Amerykański trębacz jazzowy, światowej sławy przedstawiciel modern jazzu, zmarł 30 lat temu. Był twórcą muzyki filmowej, m.in. do obrazu "Windą na szafot". W 2006 roku został pośmiertnie wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame. Stał na czele niemal każdego istotnego etapu rozwoju jazzu od czasów II wojny światowej, po lata 90. Pojawił się na wielu spośród ważnych nagrań bebopowych, był prekursorem jazz-rocka i nagrał pierwszy cool jazzowy album. Był jedną z osób odpowiedzialnych za rozwój jazzu modalnego, a jazz fusion powstało w wyniku jego współpracy z innymi muzykami w późnych latach 60. i wczesnych 70. W Polsce wystąpił dwukrotnie na festiwalu Jazz Jamboree w 1983 i 1988 roku. W Kielcach stanął jego pomnik, mimo że artysta nigdy tego miasta nie odwiedził.

***

Tytuł audycji: Trójka przed południem
Prowadzi: Katarzyna Cygler
Gość: Wojciech Konikiewicz (szef Tribute To Miles Orchestra)
Data emisji: 28.09.2021
Godzina emisji: 9.33

mk

Czytaj także

Miles Smiles. Trójka wspomina Davisa

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2021 12:50
W Programie 3 Polskiego Radia w dniach 21-28 września mogliśmy słuchać premierowego muzycznego cyklu Michała Margańskiego "Miles Smiles. Wspominamy Davisa w Trójce". Jego zwieńczeniem był koncert, podczas którego autorskie interpretacje kompozycji mistrza jazzu w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej zaprezentowała grupa Tribute To Miles Orchestra, pod wodzą Wojciecha Konikiewicza.
rozwiń zwiń