Logo Polskiego Radia
Trójka
Agnieszka Gierczak 23.09.2011

Na wózku na wybory - na przekór wszystkim schodom

Państwowa Komisja Wyborcza na swoich stronach podaje: "ten lokal wyborczy jest nieodstępny dla niepełnosprawnych". Jednak bez problemu wjeżdżamy tam na wózku. - Jeszcze przed wyborami polecimy to sprawdzić - deklarują w PKW.
Na wózku na wybory - na przekór wszystkim schodomPAP/Grzegorz Jakubowski

Jeden z nas porusza się na wózku inwalidzkim. Wczoraj odwiedziliśmy kilka miejsc w Śródmieściu, w których 9 października będą lokale wyborcze. Chcieliśmy sprawdzić, czy są dostępne dla niepełnosprawnych. Wybraliśmy akurat tę dzielnicę, bo jak pisaliśmy kilka dni temu, sytuacja nie jest tam najlepsza. Prawo nakazuje przygotować dla niepełnosprawnych wyborców co piąty lokal - średnia dla całej stolicy to 28 proc., w Śródmieściu na 63 lokale przystosowanych jest zaledwie siedem. Tak wynika ze spisu umieszczonego na stronach PKW.

Idziemy do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego przy ul. Wspólnej - w wyborczą niedzielę będzie tu obwód nr 41. Według PKW ten lokal jest niedostępny dla niepełnosprawnych. Na miejscu miłe zaskoczenie - jest podjazd, nie mamy problemu z dostaniem się do środka. Pracownica ministerialnej recepcji upewnia się u przełożonych, gdzie będzie urna, czy trzeba pokonać schody. I informuje: - Nie, urna będzie w holu na parterze.

Drugi punkt na naszej mapie to też ministerstwo - Rolnictwa i Rozwoju Wsi, obwód nr 40. Na stronach PKW też oznaczony jako niedostępny dla niepełnosprawnych. Wjeżdżamy po żłobionym samochodowym podjeździe. Trochę trzęsie. Nie ma żadnej informacji, że kilka metrów dalej jest mniej wyboisty drugi podjazd. Drzwi otwierają się na zewnątrz, ale nie są zbyt ciężkie. Pracownik ministerstwa zapewnia nas, że z oddaniem głosu nie będzie problemu. Pokazuje nawet miejsce, w którym stanie urna. Przy schodach są podnośniki. W tym lokalu przy niewielkiej pomocy innej osoby niepełnosprawni wyborcy też sobie poradzą.

Gorzej jest w śródmiejskich szkołach, a to w nich będzie większość lokali w tej dzielnicy. To przeważnie leciwe budynki. Do SP nr 203 przy ks. Skorupki prowadzi przedpotopowy podjazd dla wózków dziecięcych. W dodatku stromy. Dla kogoś, kto porusza się na wózku inwalidzkim - bezużyteczny. Z kolei w Zespole Szkół nr 68 przy Hożej natykamy się na wysokie schody. Dla nas to przeszkoda nie do pokonania. - No, chyba że ktoś pomoże we wniesieniu - słyszymy w sekretariacie.

Bez problemu po łagodnym nowym podjeździe dostajemy się do SP nr 1 przy Wilczej. Tu lokal wyborczy, jak nas zapewniano, będzie na parterze. W spisie PKW widnieje jako dostępny.

Pytamy Łukasza Pardykę, zastępcę komisarza wyborczego Warszawy, dlaczego lokale wyborcze, które są dostępne dla niepełnosprawnych, figurują w spisie PKW jako niedostępne. - Reguluje to rozporządzenie ministra infrastruktury - tłumaczy. - Jeżeli np. próg jest wyższy choć o pół centymetra, niż zakładają przepisy, nie możemy wpisać lokalu jako dostępnego.

- Robimy wszystko, by osoby niepełnosprawne zaangażowały się w wybory - zapewnia Beata Tokaj, dyrektorka zespołu prawnego i organizacji wyborów w PKW. Szacunki komisji mówią nawet o 2 mln niepełnosprawnych i starszych wyborców, którzy nie poszli głosować w 2007 r. - Jeszcze przed wyborami poprosimy gminy o sprawdzenie wszystkich lokali pod kątem dostępności dla osób niepełnosprawnych. Komisjom obwodowym zlecimy przeprowadzenie inspekcji - informuje.