- Jednym z impulsów do napisania tej książki, a właściwie jej skończenia, był dość symboliczny fakt. Część mojego archiwum to są faksy. One mają to do siebie, że blakną. Zorientowałem się, że faksy od Stanisława Barańczaka do Wisławy Szymborskiej są już prawie nieczytelne. Uświadomiłem sobie, że to ostatni moment, żeby napisać tę książkę - opowiada Michał Rusinek.
Sekretarz Noblistki miał okazję poznać Wisławę Szymborską inną od tej, jaką znamy z różnych przekazów medialnych. Zapraszamy do wysłuchania audycji, w której Michał Rusinek opowiada o kulisach powstania książki "Nic zwyczajnego".