Marcin Dorociński o pomocy innym i najważniejszych zasadach w życiu
Artysta opowiadał o swoim ostatnim muzycznym projekcie, przygodach, które przeżywał, jak również o zawodowych początkach i egzaminach, które musiał zdać, aby zaistnieć na scenie.
– Pamiętam, że jednym z zadań była etiuda. Musieliśmy wykonać działające na wyobraźnie konkretne zadanie, nie używając rekwizytów. To był czerwiec, sala na parterze, a okna były otwarte. Mieliśmy pokazać pożar. Koledzy szukali piasku czy wody. Kiedy "zobaczyłem, że się pali", wyskoczyłem przez okno. Tak byłem zafascynowany całą sytuacją, że gdyby to było pierwsze piętro, też bym skoczył – wspomina Bohdan Łazuka.