W środę państwa unijne nie porozumiały się co do obsady między innymi funkcji szefa europejskiej dyplomacji. W gronie kandydatów wymieniany jest Radosław Sikorski. Zdaniem Pawła Kowala, brak decyzji oznacza paraliż unijnej polityki zagranicznej - a to jest niekorzystne dla znajdującej się w trudnej sytuacji Ukrainy. Były eurodeputowany mówił, że przy obecnej sytuacji nowy szef unijnej dyplomacji może być wybrany w lutym przyszłego roku. - Niemal roczny okres przejściowy oznacza chaos - mówił gość Jedynki.
Decyzje w sprawie obsady stanowisk mają być podjęte pod koniec sierpnia. Dotyczy to także Donalda Tuska - nieoficjalnego kandydata na szefa Rady Europejskiej. Paweł Kowal uważa, że ta funkcja może być trampoliną do kolejnych stanowisk w Unii, a wybór naszego premiera byłby dobry dla Polski. Zdaniem gościa Jedynki, szanse Tuska i tak są mniejsze niż w Polsce się mówi, ale jeśli dostałby propozycję, nie powinien odmawiać.
Kolejny szczyt Unii Europejskiej w sprawie obsady stanowisk odbędzie się 30 sierpnia.
UE zapowiedziała, że ukarze rosyjskie firmy, wspierające destabilizację Ukrainy, a USA wprowadziły m.in restrykcje wobec koncernu Rosnieft i własnego banku Gazpromu.
- Jestem przeciwnikiem wprowadzania sankcji, które tylko irytują drugą stronę. Myślę, ż Rosja i UE mają zdefiniowane swoje pozycje, wszyscy wiedzą, że Kreml uczestniczy w wojnie na Ukrainie. Jeżeli więc zacząć rozmawiać z Moskwą, to albo za pomocą poważnych negocjacji, gdzie na stole leży realne zagrożenie dla interesów rosyjskich, a jak nie, to lepiej się nie wygłupiać – przekonywał Paweł Kowal .
Kryzys na Ukrainie: serwis specjalny >>>
W "Sygnałach dnia” ocenił, że sankcje amerykańskie są "troszkę poważniejsze”. Jego zdaniem rozmawiając o karach dla Rosji za prowadzenie agresywnej polityki względem Ukrainy, należy zastanowić się też nad „powagą UE”, nad relacjami tej organizacji z Kremlem, a także szerzej, państw Zachodu z jednoczącymi się krajami tworzącymi BRICS (Chiny, Brazylia, Rosja, Indie, RPA).
- Rosja rzuca wyzwanie światu zachodniemu, a widać, że Unia Europejska nie odrobiła lekcji, iż powinniśmy trzymać się blisko z USA. Ambicje różnych polityków zachodniej Europy i ich obsesje na punkcie Ameryki dzisiaj zwyciężają. To uderza w nasze bezpieczeństwo – powiedział były europoseł.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, którą prowadził Krzysztof Grzesiowski.
"Sygnały dnia" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między godz. 6.00 a 9.00. Zapraszamy!
pp/IAR/tj
>>>Zapis całej rozmowy