Jego zdaniem cały proces, nawet bez tragicznego kontekstu zamachów w Paryżu, został źle ułożony. - Krytykowaliśmy go, zwracaliśmy uwagę na solidarność europejską w zakresie ochrony granic, bezpieczeństwa i przeciwdziałań źródłom kryzysu imigracyjnego oraz readmisji. W tych dziedzinach jesteśmy otwarci na współpracę - mówił Konrad Szymański.
Przyszły minister ds. europejskich przypomniał również, że pierwsze decyzje ws. relokacji imigrantów były podejmowane przy zapewnieniach europejskich polityków, że uruchomione zostaną dodatkowe działania dotyczące bezpieczeństwa. - Dziś w Europie nikt nie jest w stanie złożyć takich deklaracji. Taki jest kontekst polityczny decyzji krytykowanych przez nas dwa miesiące temu - zauważył gość magazynu "Świat w Jedynce".
Zamachy we Francji
Ewentualna decyzja ws. wstrzymania przyjęcia przez Polskę imigrantów jeszcze nie zapadła. Za wcześnie na to, bo nowy rząd nie został jeszcze powołany. Szymański zapewnił jednak, że bezpieczeństwo Polski i Polaków będzie w centrum uwagi gabinetu Beaty Szydło.
Gość Jedynki mówił również, że zamachy w Paryżu pokazały, że Europa jest bezbronna. -Francja jest jednym z najbardziej doświadczonych państw, jeśli chodzi o przeciwdziałanie zamachom terrorystycznym. Dziś okazuje się jednak, że w Paryżu można przeprowadzić atak w wielu miejscach, w dodatku najprawdopodobniej koordynowany zza granicy - wyjaśniał Szymański. Jego zdaniem, Europa nie może dziś nikomu złożyć wiarygodnych deklaracji bezpieczeństwa.
W nagraniu audycji również rozmowa z korespondentem Polskiego Radia w Paryżu Markiem Brzezińskim oraz Bartłomiejem Zdaniukiem (Uniwersytet Warszawski) i Damienem Thiriet (Uniwersytet Jagielloński). Z gośćmi rozmawiała Agata Kasprolewicz.